
Po kilkudniowej przerwie na ulice podkarpackich miast wróciły strajki kobiet. Uczestnicy ponownie wyszli na ulice, żeby zaprotestować przeciwko zaostrzeniu przepisów aborcyjnych.
W poniedziałek protesty odbyły się m.in. w Rzeszów, Tarnobrzegu i Przemyślu. Uczestnicy „spacerowali”, z transparentami, blokowali też ulice i ronda. I teraz tak będzie co tydzień, bo taką taktykę obrał Ogólnopolski Strajk Kobiet, który koordynuje działania związane z ogólnopolskimi protestami. Protesty w dowolnej formie będą się odbywać raz w tygodniu, co poniedziałek.
Wyjątkiem będzie środa 18 listopada – wtedy kobiety też planują wyjść na ulice polskich miast, a ma to związek z zaplanowanymi na ten dzień obradami Sejmu, które miały się odbyć 4 listopada. Obrady zostały odwołane, bo PiS miał problem z zebraniem bezwzględnej większości, która pozwoliłaby mu przegłosować leżący w Sejmie projekt ustawy antyaborcyjnej autorstwa prezydenta Andrzeja Dudy, który łagodzi nieco wyrok TK zakazujący przerywania ciąży w przypadku nieuleczalnych i śmiertelnych wad płodu i dopuszcza aborcję z powodu wad letalnych. OSK odrzucił projekt prezydenta i domaga się legalnej aborcji do 12 tygodnia ciąży.
OSK zapowiedział też ogólnopolski strajk generalny, ale na razie nie zdradził szczegółów w jakiej będzie przebiegał formie, ani kiedy się odbędzie.
ms



28 Responses to "Strajk Kobiet wrócił na ulice"