Z 14 dziennikarzy na etacie ma pozostać tylko 1 – dowiedziały się nieoficjalnie Super Nowości.
– Prezesi na etatach, dziennikarze na śmieciówkach – skandowano w piątek, 7 lutego, przed siedzibą TVP Rzeszów. Dziennikarze i operatorzy tej telewizji protestowali przeciwko zwolnieniom, a dokładniej przeciw przekazaniu pracowników do firmy zewnętrznej. Strajk odbył się w godz. 12-13, a pracowników TVP wspierało swoją obecnością kilkadziesiąt osób z całego województwa. W takiej samej formie protestowały w piątek wszystkie oddziały regionalne TVP. Zdaniem Zarządu TVP, strajk ten jest nielegalny.
– Jednym z podstawowych przedmiotów sporu zbiorowego jest doprowadzenie do sytuacji, kiedy w TVP w zawodach twórczych i technicznych będzie istniało wyłącznie zatrudnienie etatowe, pracodawca zaprzestanie zatrudniania osób na umowach cywilno-prawnych w tych zawodach, jak również nie będzie korzystał z firm zewnętrznych dostarczających takie usługi – informuje Komitet Strajkowy.
Dziennikarze TVP zarzucają swojemu pracodawcy, że „nie spełnił żądań Związku w sporze i wycofał się z podjętych już zobowiązań od powołania zespołów roboczych ds. opracowania zmian w regulaminach pracy i wynagradzania”, a nawet „podjął działania całkowicie sprzeczne z żądaniami Związku tj. podjął uchwałę o wyprowadzeniu części zadań w zawodach twórczych do firmy zewnętrznej (czyli outsourcing’u usług w części zawodów twórczych)”.
Według nieoficjalnych informacji, do których dotarły Super Nowości, w rzeszowskim oddziale TVP na etacie ma pozostać tylko 1 pracownik (obecnie jest ich 14). Zdaniem dziennikarzy, zmiany organizacyjne są spowodowane również zbliżającym się maratonem wyborczym (wybory: europejskie, samorządowe, prezydenckie i parlamentarne). – Umowy śmieciowe to koniec niezależnej telewizji – mówią.
Arkadiusz Rogowski
[print_gllr id=106740]



24 Responses to "Strajk w TVP Rzeszów (ZDJĘCIA)"