
PODKARPACIE. Zatory na przejściach, opóźnienia w portach lotniczych, czyli co czeka podróżnych, jeśli Straż Graniczna zacznie strajk włoski.
Związkowcy ze Straży Granicznej podobnie jak policjanci szykują się do strajku włoskiego. Niezadowolenie efektami rozmów z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie postulatów służb mundurowych doprowadziło do tego, że funkcjonariusze planują podjąć drastyczne kroki. Jeśli do tego dojdzie, podróżni mogą się spotkać z komplikacjami i opóźnieniami podczas odpraw.
– W założeniach protestu jest przewidziane, że jeżeli nie będzie porozumienia, najprawdopodobniej dojdzie do protestów w Warszawie. Kolejnym punktem jest strajk włoski – mówi kpt. Bartłomiej Galanty, przewodniczący Zarządu Oddziałowego NSZZ FSG przy Bieszczadzkim OSG. – Wiadomo, że nam jako służbom mundurowym nie wolno strajkować, natomiast strajk włoski jak najbardziej jest możliwy, bo to jest nadal wykonywanie czynności, tylko dużo wolniej – dodaje.
Na razie nie wiadomo, kiedy miałby się rozpocząć strajk. Decyzja jeszcze nie zapadła, a wszystko zależy od tego, czy dojdzie do porozumienia z MSWiA. Najprawdopodobniej jednak doszłoby do niego we wrześniu. Na razie związkowcy przygotowują szczegóły protestu. Ustalane jest m.in. które przejścia miałby objąć, a także które procedury wykonywane byłyby bardzo skrupulatnie i drobiazgowo. Najprawdopodobniej będą obejmowały dokładne sprawdzane paszportów.
Każdy byłby weryfikowany przy użyciu wszystkich dostępnych na przejściu urządzeń. – Nie chciałbym życzyć ludziom, żeby stali w kolejkach, bo funkcjonariusz zamiast odprawić pięć autobusów, odprawi w tym czasie jeden. Mamy też pod sobą lotniska. Gdybyśmy tam spowodowali opóźnienia, z pewnością zostałoby to zauważone – nie ma wątpliwości kpt. Galanty.
Najbardziej ucierpieliby podróżni. – To by było przykre i nie chciałbym, żeby do tego doszło. Zawsze mówię, że lepiej się porozumieć, próbować jeszcze raz rozmawiać, żeby ludzie na tym nie cierpieli, bo to nie o to chodzi – zapewnia kpt. Galanty. Mundurowi zapowiadają jednak, że będą protestować do skutku – Powiem uczciwie, policja jest już nieugięta. A my jesteśmy w federacji razem. Jeżeli się nie dogadają z ministerstwem, to będzie to trwało – mówi przewodniczący Galanty.
Wioletta Kruk



4 Responses to "Strajk włoski na granicach?"