Straż miejska bierze się za palących ogniska na działkach

W rejonie alei Rejtana unoszą się duszące dymy z ognisk palonych w ogródkach działkowych. Fot. Wit Hadło
W rejonie alei Rejtana unoszą się duszące dymy z ognisk palonych w ogródkach działkowych. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. – Wieczorami dymu jest tyle, że wręcz utrudnia oddychanie – mówią nasi Czytelnicy.

Po naszym ubiegłotygodniowym artykule „Duszące dymy unoszą się z ogródków” strażnicy miejscy otrzymują coraz więcej sygnałów o paleniu ognisk w ogródkach działkowych zlokalizowanych przy alei Armii Krajowej. W naszej redakcji rozdzwoniły się także telefony od mieszkańców Rzeszowa, którym ten problem – jak nas zapewniają – przeszkadzał przez lata.

Wieczorami, a także w innych porach dnia, rejon alei Rejtana spowijają dymy z ognisk rozpalanych w ogródkach działkowych przy alei Armii Krajowej. Mieszkańcy Rzeszowa, który przychodzili do hipermarketów i galerii handlowej wyczuwali smród, który docierał z ogródków. – To nie jest taki zwykły dym, tam jest takie powietrze, że z trudem można oddychać – mówi nam pani Kinga, która zadzwoniła do redakcji. Przykre zapachy dostają się także do mieszkań okolicznych bloków. Jedynym zabezpieczeniem jest zamykanie okien.

Po naszej publikacji na temat dymów z ogródków wypowiedzieli się również internauci. 13 września jeden z nich, „Zygmunt”, poinformował, że dym z działek unosi się od 8 rano (rekord padł w sobotę – od 6 rano), praktycznie codziennie. „Zgłaszałem Straży Miejskiej kilkakrotnie w ubiegłym roku – czytamy. – Tylko jedna interwencja zakończyła się rozmową  z działkowcami. W tym roku zgłosiłem raz – bezskutecznie (strażnicy nawet nie pofatygowali się do „dymiarzy”. Winny temu że palone są ogniska jest głównie zarząd ogródków, który nie wystawia pojemników na odpady.

Będą kontenery, nie będzie ognisk?
Sprawę braku kontenerów podjął też inny nasz Czytelnik. „Kozak” pisze: „Ponieważ palenie gałęzi i traw na działkach jest zabronione, uważam, że dobrze działające zarządy ogródków działkowych powinny zadbać o odpowiednią ilość kontenerów na opady zielone, a służby miejskie odpowiednio często te kontenery opróżniać. Wielu starszych działkowców nie dysponuje samochodami ażby samodzielnie zawozić odpady na składowisko na Załężu. Wiem, że w wielu gminach problem ten rozwiązano pozytywnie, a służby gminne odbierają, a nawet nieodpłatnie, worki wypełnione odpadami zielonymi wystawionymi przed posesjami mieszkańców”.

Coraz więcej zgłoszeń o ogniskach
Do niedawna ludzie nie dzwonili do Straży Miejskiej z tym ogromnym problemem. Po artykule w Super Nowościach sytuacja diametralnie się zmieniła. – Ostatnio nasiliły się zgłoszenia do Straży Miejskiej w sprawie palenia ognisk w ogródkach działkowych – poinformowała Jadwiga Jabłońska, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Rzeszowie. – Strażnik miejski może upomnieć działkowca, który zapalił ognisko, Jeżeli jednak go nie zgasi, może dostać mandat do 500 zł.

Po naszym artykule w ubiegłym tygodniu Straż Miejska w Rzeszowie wysłała pisma do prezesów wszystkich rzeszowskich Rodzinnych Ogrodów Działkowych, żeby powiadomili działkowców o absolutnym zakazie palenia ognisk w ogródkach. Dozwolone jest jedynie grillowanie.

Mariusz Andres

15 Responses to "Straż miejska bierze się za palących ogniska na działkach"

Leave a Reply

Your email address will not be published.