Strażnicy miejscy biorą się za parkujących na chodnikach

Widok samochodów na lawecie wywołał spory entuzjazm wśród okolicznych mieszkańców. Fot. Facebook/Święte krowy rzeszowskie

RZESZÓW. Wzmożona akcja rzeszowskiej SM i kilkanaście odholowanych aut.

10 lipca na ul. Śniadeckich i Fredry w Rzeszowie strażnicy miejscy odholowali nieprzepisowo zaparkowane samochody, które blokowały chodnik oraz przejście dla pieszych. Dwa dni później funkcjonariusze powtórzyli działania. Mieszkańcy dziękują za zdecydowane działania, a Ratusz zapewnia, że to jeszcze nie koniec i SM będzie reagować na podobne sytuacje w całym mieście.

– Mieszkańcy z okolicy ul. Siemiradzkiego, Fredry i bocznych uliczek strasznie się skarżyli, że ludzie przyjeżdżają do ZUS-u, zostawiają samochody na chodnikach i w ogóle nie można tamtędy przejść. A już na pewno nie z wózkiem – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Faktycznie, mieszkający na osiedlu dawna narzekali, że przyjezdni unikając parkowania w płatnej strefie, parkowali im pod blokami. – Wielu parkujących to klienci ZUS-u, którzy zostawiają auta byle gdzie, a duży płatny parking obok stoi niemal pusty. Miasto powinno coś z tym zrobić i albo zacząć karać uciążliwych kierowców, albo powiększyć płatną strefę parkowania – mówią rzeszowianie.

Pierwszy pomysł już jest realizowany. – Przez dwa dni funkcjonariusze sprawdzali okolicę, wystawiali mandaty i zakładali blokady. Kilkanaście samochodów zostało odholowanych na parkingi prywatne. To droga „impreza”, bo żeby później odebrać samochód, trzeba zapłacić 450 zł, plus oczywiście mandat od 100 do 300 zł – podkreśla Maciej Chłodnicki. Zapewnia, że to nie koniec i podobne akcje będą powtarzane: – Tam, gdzie będziemy otrzymywać sygnały, że samochody są nieprawidłowo zaparkowane, będą wysyłani strażnicy, którzy będą karać uciążliwych kierowców.

Mieszkańcy chyba nigdy nie byli tak zadowoleni z pracy SM. „Dziękujemy Straży Miejskiej za oczyszczenie jednej ulicy i przypominamy, że w Rzeszowie jest jeszcze wiele ulic i miejsc, gdzie kierowcy parkują nieprzepisowo blokując przejścia i chodniki, tym samym stwarzając zagrożenia dla pieszych oraz utrudniając im poruszanie się po chodnikach. Kierowcom natomiast przypominamy, że obok nich są też inni uczestnicy ruchu, w tym piesi”-  czytamy na profilu „Święte krowy rzeszowskie”, który cieszy się ostatnio dużą popularnością. Pod opublikowanymi tam zdjęciami z akcji pojawiło się mnóstwo pochwał. – Sami strażnicy mówili, że spotkali się z dowodami uznania. Niektórzy nawet bili im brawo, kiedy zakładali blokady – twierdzi rzecznik prezydenta.

Ratusz zachęca do informowania Straży Miejskiej o innych sytuacjach blokowania chodników i nieprawidłowo zaparkowanych pojazdach. Funkcjonariusze mają reagować na podobne problemy również w innych rejonach Rzeszowa.

Wioletta Kruk

7 Responses to "Strażnicy miejscy biorą się za parkujących na chodnikach"

Leave a Reply

Your email address will not be published.