
Po czerwcowych wylaniu rzeki Strug na osiedlu Biała, konieczne jest uregulowanie koryta. To zadanie spółki Wody Polskie. Rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa zarzuca tej instytucji, że ostatnio tylko poczyniono doraźne starania, dotyczące zabezpieczenia mieszkańców przed zalewaniem. – Usuwanie konarów z rzeki to za mało – przekonuje ratusz. Wody Polskie informują, że w przyszłym roku mogą ruszyć prace przy regulacji Strugu.
– Nic konkretnego Wody Polskie nie zrobiły, żeby zabezpieczyć koryto rzeki przed wylewaniem – stwierdził Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa. Na razie nie wiadomo, w którym miesiącu przyszłego roku rozpoczną się roboty przy regulacji rzeki Strug. Jednak jak zapowiada przedstawiciel Wód Polskich, roboty takie są planowane. – Czekamy na pozwolenie na budowę i wtedy będziemy mogli przystąpić do wyprofilowania koryta Strugu – wyjaśnia Krzysztof Gwizdak, rzecznik prasowy rzeszowskiego oddziału Wód Polskich. – Na długości 8 km na kilkudziesięciu odcinkach wykonane zostaną prace przy kształtowaniu przekroju rzeki, powstaną umocnienia tzw. kosze siatkowo-kamienne zabezpieczające napływ wody oraz kanały ulgi, czyli podwyższone koryta przeciwpowodziowe do przeprowadzania powodziowych wód wezbraniowych. Prace potrwają półtora roku – wyjaśnia. Trzeba jednak jeszcze wziąć pod uwagę odwołania mieszkańców w rejonie Strugu od decyzji wodno-prawnych, które mogą przeciągnąć w czasie całą inwestycje. Koszt prac regulacyjnych to ok. 26 mln zł. Krzysztof Gwizdak informuje jednak, że po zakończeniu prac, rzeka może już nie wylewać, ale nie ma 100-procentowej pewności, że podczas większej powodzi tak właśnie będzie.
pr



10 Responses to "Strug ma być uregulowany"