
TYCZYN. Podejrzenia mieszkańców co do niepoczytalności Augustyna K. mogą okazać się słuszne. Jego ofiary wciąż walczą o życie.
72-letni Augustyn K., który strzelał do swoich sąsiadów przebywa obecnie w areszcie śledczym w Krakowie przy ul. Montelupich. Znajduje się tam Ośrodek Diagnostyczny, w którym przeprowadzane są badania psychologiczne. Jak dowiedzieliśmy się w prokuraturze, mężczyzna jest pod opieką lekarską. 53-letnia Grażyna S. i jej 80-letni ojciec Tadeusz W. w stanie ciężkim w dalszym ciągu walczą o życie w szpitalu.
– Ten człowiek jest niepoczytalny, on wróci prędzej czy później i nas wystrzela jak kaczki – mówili nam mieszkańcy ul. Wyzwolenia w Tyczynie dzień po strzelaninie.
Przypomnijmy. We wtorek (7 czerwca) ok. godz. 15 uzbrojony w nielegalnie posiadaną broń Augustyn K. zaczął w amoku strzelać do swoich sąsiadów. Rozwścieczył go fakt, że rozprawa z powództwa jego żony nie doszła do skutku. Mężczyzna najpierw strzelił w stronę pani Anny, która przebywała na podwórzu domu poszkodowanej Grażyny S. i jej 80-letni ojca Tadeusza W., do których zaczął strzelać chwilę później. Oboje z ciężkimi obrażeniami zostali przewiezieni do szpitala, w którym przebywają do dziś dnia. Zanim Augustyna K. obezwładnili przybyli na miejsce policjanci, zdarzył jeszcze strzelić w stronę nadjeżdżającego samochodem kolejnego sąsiada.
Badają go w Krakowie
Wybuchowe zachowanie mężczyzny nie było obce jego sąsiadom z ul. Wyzwolenia. Jak mówili nam, groźby i zastraszania z jego strony były na porządku dziennym. Wielokrotnie też groził sąsiadom, że ich powystrzela. Teraz Augustyn K. najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie śledczym w Krakowie przy ul. Montelupich, w którym przeprowadzane są między innymi badania psychologiczne. Mężczyzna znajduje się pod obserwacją lekarzy.
Katarzyna Szczyrek


