
RZESZÓW. 18-latkowi grozi do 5 lat więzienia, 20-latkowi do 8 lat pozbawienia wolności.
Prokuratura Rejonowa w Dębicy wysłała do sądu akt oskarżenia przeciwko dwóm mieszkańcom Rzeszowa – 18-letniemu Bartłomiejowi L. i 20-letniemu Aleksandrowi M., którzy strzelali z broni śrutowej do samochodów i domów. Poszkodowanych w tej sprawie jest 35 osób, a straty sięgają 28 tys. zł.
O sprawie było głośno w lutym br., kiedy to blady strach padł na mieszkańców Rzeszowa. Okazało się bowiem, że ktoś strzela z broni śrutowej gdzie popadnie… Pierwsze zgłoszenie w tej sprawie policjanci otrzymali 11 lutego – na ul. Konfederatów Barskich nieznani sprawcy poruszający się pojazdem marki Daewoo Matiz koloru żółtego mieli strzelać do wiat przystanków autobusowych. Okazało się, że uszkodzono w tamtej okolicy dwa przystanki i samochód. W kolejnych dniach policjanci przyjęli kilkadziesiąt zgłoszeń dotyczących uszkodzenia mienia na terenie Rzeszowa, które zostało ostrzelane z broni śrutowej. Zniszczona została m.in. elewacja oraz okna domu jednorodzinnego przy ul. Piwonii w Rzeszowie oraz kilkanaście samochodów.
Policjanci szybko ustalili sprawców, a okazali się nimi dwaj młodzi rzeszowianie – Bartłomiej L. i Aleksander M. Obaj usłyszeli zarzuty. – Przesłuchany w charakterze podejrzanego Bartłomiej L. wyjaśnił, iż woził swoim samochodem kolegę – Aleksandra M., który siedział na fotelu pasażera, palił papierosa i strzelał ze swojej broni krótkiej do przypadkowo wybranych celów – mówi prok. Jacek Żak, Prokurator Rejonowy w Dębicy. Bartłomiej L., który został ponownie przesłuchany, twierdził, że nie działał wspólnie i w porozumieniu z Aleksandrem M., nie planował zaistniałych zdarzeń, a gdy umawiał się z Aleksandrem M. na spotkanie, to nie wiedział, jaki jest cel tych spotkań, w tym, że w czasie prowadzenia przez niego pojazdu Aleksander M. będzie oddawał strzały do przypadkowych wybranych celów. Wyjaśnił też, że w nocy z 19 na 20 lutego 2019 r. rzeczywiście przechodził ulicą Piwonii w Rzeszowie wspólnie z Aleksandrem M., który wziął do ręki prawdopodobnie kamień i rzucił nim w stronę jednego z domów, a następnie strzelał w kierunku tego domu. Przesłuchany ponownie w dniu 4 lipca 2019 r. w całości przyznał się do popełnienia wszystkich zarzucanych mu czynów i złożył wniosek o warunkowe umorzenie śledztwa. W czasie przesłuchania przedłożył do akt sprawy opinię wychowawcy, z której treści wynika, iż jest dobrym uczniem. Wyraził także skruchę i złożył wniosek o warunkowe umorzenie postępowania. Aleksander M. przyznał się do większości zarzucanych mu czynów, był już wielokrotnie karany za oszustwa. Bartłomiej L. jak dotąd nigdy. 20-latek przebywa aktualnie w areszcie tymczasowym, w którym pozostanie przynajmniej do 19 sierpnia.
Katarzyna Szczyrek



3 Responses to "Strzelali do aut i mieszkań w Rzeszowie. Odpowiedzą przed sądem"