Strzelił dwa razy, bo… emeryt nie ustąpił mu pierwszeństwa

Pokrzywdzony Józef P. domagał się od Grzegorza W. zadośćuczynienia w kwocie 5 tys. zł. Sąd je zasądził. Fot. Wioletta Zuzak
Pokrzywdzony Józef P. domagał się od Grzegorza W. zadośćuczynienia w kwocie 5 tys. zł. Sąd je zasądził. Fot. Wioletta Zuzak

KROSNO. Sąd uznał, że oskarżony jest winny.

Karę 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata wymierzył Sąd Rejonowy Grzegorzowi W. z Krosna, który, wg prokuratury, podczas ubiegłorocznych wakacji postrzelił z broni hukowej 73-letniego krośnianina. Sprawcy został postawiony zarzut kierowania gróźb karalnych wobec staruszka oraz uszkodzenia ciała.

– To że oskarżony wyciągnął pistolet i we mnie wymierzył było dla mnie szokiem. Nie wiedziałem, jaka to była broń, przecież mogła to być broń ostra – mówił w sądzie pokrzywdzony Józef P. – Miałem takie przekonanie, że to zwykły bandyta. Przecież normalny człowiek nie strzela do drugiego, tylko bandzior! – podkreślał emeryt.

Do niecodziennego zdarzenia doszło 17 sierpnia ub. roku w rejonie zalewu przy ul. Szklarskiej w Krośnie. Z ustaleń śledczych wynika, że starszy pan wracał wraz z żoną z połowu ryb. Gdy na drodze wymijał się z innym pojazdem, kierujący nim mężczyzna zatrzymał się, wysiadł z samochodu, wyciągnął broń przypominającą rewolwer i oddał w stronę 73-latka dwa strzały. Następnie napastnik wsiadł do auta i odjechał. 73-letni mężczyzna został trafiony gumową kulką w nogę, trafił do szpitala. Grzegorz W. przyznał się do oddania dwóch strzałów, tłumacząc, że poszkodowany… nie ustąpił mu pierwszeństwa przejazdu. Na wniosek Policji wobec 37-latka zastosowało środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego oraz poręczenia majątkowego.

Mimo że Grzegorz W. wyraził skruchę i chciał dobrowolnie poddać się karze (zaproponował osiem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata), to jednak poszkodowany uznał, że wysokość zadośćuczynienia zaproponowanego przez sprawcę (2 tys. zł) jest niezadowalająca. W związku z tym proces się toczył.

– Wtedy pojechałem do Polanki, aby łowić ryby. Pistolet hukowy na gumowe kule kupiłem w 2010 r. w sklepie internetowym. Nie chciałem Józefa P. zranić i okaleczyć. Strzeliłem po to, aby go odstraszyć i skłonić do tego, by wsiadł do auta, odjechał i nie blokował przejazdu. Bardzo żałuję, że tak się stało. To była ogromna głupota – pani sędzia odczytała protokół z przesłuchania Grzegorza W.

Wioletta Zuzak

One Response to "Strzelił dwa razy, bo… emeryt nie ustąpił mu pierwszeństwa"

Leave a Reply

Your email address will not be published.