Strzelnica za miliony złotych nie dla… żołnierzy

Milionowa inwestycja, do której sporo dołożyło Ministerstwo Obrony, właśnie została zamknięta dla żołnierzy. Fot. starostwo.jarosław.pl
Milionowa inwestycja, do której sporo dołożyło Ministerstwo Obrony, właśnie została zamknięta dla żołnierzy. Fot. starostwo.jarosław.pl

MALENISKA, GM. PAWŁOSIÓW. Miesiąc po hucznym otwarciu żołnierze dostali zakaz korzystania ze strzelnicy.

7 maja w Maleniskach otwarto pierwszy obiekt w ramach pilotażu programu „Strzelnica w powiecie”. Inwestycja kosztowała blisko 2 miliony złotych, z czego część pieniędzy samorząd otrzymał z Ministerstwa Obrony Narodowej. Podczas otwarcia podkreślano, że obiekt będzie służył Wojskom Obrony Terytorialnej. Tymczasem okazuje się, że żołnierze nie mogą odbywać na niej szkoleń. Czy to początek końca idei strzelnic w każdym powiecie, a może tylko chwilowy problem?

Inicjatywa w Maleniskach miała pilotować duży rządowy projekt budowy strzelnic w powiatach, gdzie nie ma takich obiektów wojskowych, wart 40 mln zł. W uroczystym otwarciu strzelnicy uczestniczył szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk. Pomysłodawca przedsięwzięcia podkreślał, że projekt ma też tworzyć infrastrukturę, z której będą korzystały szkoły prowadzące klasy mundurowe, ale wojsko ma również z tych obiektów korzystać. Problem w tym, że zawieszono szkolenia żołnierzy na strzelnicach, które nie podlegają Ministerstwu Obrony Narodowej. Sztab Generalny Wojska Polskiego przygotował opinię, wedle której takie ćwiczenia powinny się odbywać jedynie w placówkach garnizonowych.

– Po rekomendacjach Sztabu Generalnego Wojska Polskiego niestety zmuszeni byliśmy przestać prowadzenia działań na tych strzelnicach – potwierdza ppkł Marek Pietrza, rzecznik prasowy Dowództwa WOT. – Z uwagi na to, że zaczęliśmy dość intensywnie wykorzystywać te obiekty, Sztab Generalny poddał je kontroli i wyciągnął wnioski, których następstwem były rekomendacje dla pana ministra, aby wstrzymać szkolenie wojska na tych obiektach – tłumaczy. Strzelnice cywilne były realizowane na innych warunkach niż te wojskowe, gdzie przepisy są dużo bardziej restrykcyjne.

Jak to wpłynie na szkolenia terytorialsów? – Wiadomo, że strzelnic nie jest dużo, bo w ostatnich latach była ograniczana ich ilość. Korzystanie z obiektów cywilnych było dla nas dobrym rozwiązaniem. Musimy zmienić organizację szkolenia i wykorzystywać obiekty często oddalone od miejsc dyslokacji naszych pododdziałów, np. na Podkarpaciu w Nowej Dębie – mówił ppk Pietrzak. Organizacja szkoleń będzie się też wiązać z wyższymi kosztami. – Szkolimy się w ograniczonym czasie, a teraz czas będzie wykorzystany na przemieszczenia a nie szkolenia. Dla nas nie jest to dobre rozwiązanie – zaznacza rzecznik. – Mamy natomiast, nadzieję, że to ograniczenie, które jest następstwem przeprowadzenia audytu w zakresie bezpieczeństwa eksploatacji tych obiektów będzie tymczasowe – dodaje.

Wioletta Kruk

7 Responses to "Strzelnica za miliony złotych nie dla… żołnierzy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.