Studenci przeciwko powrotowi na uczelnię

Poza wykładami, w których uczestniczy 50 lub więcej osób, już od poniedziałku zajęcia dydaktyczne na UR mają być prowadzone w kontakcie bezpośrednim. Fot. Wit Hadło

„To działanie może stanowić przyczynę hospitalizacji, a także wielu śmierci studentów, w trakcie najbliższych tygodni. To może stanowić także barierę uniemożlwiającą przystąpienie do sesji, ze względu na zakażenie” – tak część studentów komentuje decyzję o powrocie do nauki stacjonarnej na Uniwersytecie Rzeszowskim.„Od 10 stycznia 2022 r. do 30 stycznia 2022 r. zajęcia dydaktyczne na Uniwersytecie Rzeszowskim będą prowadzone w kontakcie bezpośrednim z wyłączeniem wykładów, w których grupy wykładowe liczą 50 lub więcej osób” – poinformowały we wtorek władze uczelni. Grupa młodych ludzi, która jeszcze przed letnią sesją egzaminacyjną zawiązała „Społeczną Inicjatywę na rzecz ochrony życia i zdrowia studentów UR” po raz kolejny postanowiła zaprotestować. „Jesteśmy głęboko zmartwieni faktem, iż UR nie ma na uwadze bezpieczeństwa i naszego zdrowia, lecz przez niewyjaśnione i nielogiczne motywacje naraża zdrowie i bezpieczeństwo studentów, a w szczególności osób wobec nich najbliższych (starszych) dla których zakażenie może być o wiele groźniejsze. Argumentacja stanowiąca, iż większość studentów jest zaszczepiona, nie jest profesjonalna i rzeczowa, gdyż nie są znane szczegóły dotyczące nowego wariantu wirusa Omicron” – czytamy w stanowisku, które otrzymaliśmy.

Uczelnia nie bagatelizuje obaw

Już na Facebook’owym profilu inicjatywy studenci piszą, że działanie uczelni może stanowić przyczynę hospitalizacji, a także wielu śmierci studentów, w trakcie najbliższych tygodni. „To może stanowić także barierę, uniemożliwiającą przystąpienie do sesji, ze względu na zakażenie powstałe w wyniku bezpośredniego kontaktu na UR”
– podkreślają. I przywołują statystyki: „Według danych Ministerstwa Zdrowia w dniu wczorajszym tj. 3 stycznia odnotowano 6422 nowe zakażenia. W dniu dzisiejszym tj. 4 stycznia odnotowano 11 670 nowych przypadków. W ciągu jednej doby oznacza to wzrost o niemalże 82 procent.”
Uczelnia nie bagatelizuje tych obaw. – Zawsze bierzemy pod uwagę zdanie studentów, natomiast na chwilę obecną żadne oficjalne pismo do nas nie wpłynęło. Jeżeli to się stanie, będziemy się do niego ustosunkowywać – mówi dr Maciej Ulita, rzecznik Uniwersytetu Rzeszowskiego.
Przypomnijmy, że na tryb nauki zdalnej zdecydowały się również Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania oraz WSPiA Rzeszowska Szkoła Wyższa. Nie zrobiła tego natomiast Politechnika Rzeszowska.

wk

6 Responses to "Studenci przeciwko powrotowi na uczelnię"

Leave a Reply

Your email address will not be published.