
RZESZÓW. Uczelnie wciąż czekają na wytyczne z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Dzięki nim uda się rozplanować koniec roku akademickiego.
W związku z pandemią koronawirusa, uczelnie realizują zajęcia dla studentów w formie zdalnej. Jak się okazuje, część z nich już w czerwcu planuje powrót do tradycyjnego modelu prowadzenia przedmiotów. Takie rozwiązanie bierze pod uwagę m.in. Uniwersytet Rzeszowski i Politechnika Rzeszowska.
Uniwersytet Rzeszowski chciałby, aby studenci mieli możliwość przyjścia na uczelnie tylko w przypadku, gdy byłoby to niezbędne do zaliczenia przedmiotu. – Jest zarządzenie rektora, w którym mówi się o powrocie na uczelnie 1 czerwca i kształceniu pod okiem dziekanów – wyjaśnia Maciej Ulita, rzecznik URZ. – Takie rozwiązanie będzie możliwe, jeśli rząd nie wprowadzi nowych ograniczeń, a same zajęcia prowadzone byłyby w reżimie sanitarnym – dodaje. Podobnie na kwestię dokończenia roku akademickiego zapatruje się Politechnika Rzeszowska. – Rozważamy scenariusz powrotu na uczelnie. Obecnie realizujemy obowiązkowy e-learning do 24 maja i czekamy na wytyczne z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego – tłumaczy Anna Karwacka, rzecznik PRz.
W biurze prasowym Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania także usłyszeliśmy, że kluczowa w kontekście powrotu studentów na uczelnie będzie decyzja resortu nauki. – Analizujemy każdą możliwość, lecz wciąż czekamy na konkretne rozporządzenie – informuje WSIiZ. Jakie stanowisko w kwestii czerwcowych zajęć ma natomiast WSPiA Rzeszowska Szkoła Wyższa? Uczelnia planuje rozpoczęcie – w drugiej połowie maja – egzaminów i zaliczeń sesji zimowej, w formie pisemnej i „SBS” w kampusie WSPiA oraz obron prac dyplomowych. – 30 i 31 maja to czas rozpoczęcia zajęć dla studentów studiów niestacjonarnych w kampusie, a kolejny etap od 1 czerwca, to rozpoczęcie zajęć dydaktycznych w kampusie na studiach stacjonarnych – wyjaśnia Przemysław Pawlak, rzecznik WSPiA.
Kamil Lech


