Student prawa pedofilem. Przyznał się do wszystkich zarzutów

- Głupio mi - wyznał Marcin K. tuż po zatrzymaniu i poprosił o niewszczynanie dochodzenia. Fot. Youtube „Zatrzymanie amatora dzieci z sieci”
– Głupio mi – wyznał Marcin K. tuż po zatrzymaniu i poprosił o niewszczynanie dochodzenia. Fot. Youtube „Zatrzymanie amatora dzieci z sieci”

WARSZAWA, RZESZÓW. Rośnie liczba nieletnich dziewczyn, które Marcin K. z Rzeszowa próbował wykorzystać seksualnie.

– Postępowanie w sprawie Marcina K. nadal jest w toku. Obecnie trwa przesłuchiwanie małoletnich dziewczyn, które są potencjalnymi pokrzywdzonymi. Do tej pory dotarliśmy do 6 osób poniżej 15. roku życia z terenu całego kraju. Dodatkowo zabezpieczyliśmy komputer oskarżonego i sprawdzamy jego zawartość w celu ustalenia tożsamości kolejnych ofiar – mówi Tomasz Dems z Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ. Mężczyźnie grozi do 12 lat pozbawienia wolności.

24-letni Marcin K., student prawa Uniwersytetu Rzeszowskiego, został zatrzymany pod koniec listopada dzięki prowokacji Rafała Jarząbka, popularnego youtubera. Bloger na jednym z czatów podawał się za 13-letnią Gosię, żeby sprawdzić zagrożenie pedofilią w Internecie. Tak poznał SzlifierzaMarzen (pseudonim Marcina K.), który wkrótce zaczął mu wysyłać swoje nagie zdjęcia i wulgarne SMS-y.

Dość szybko przedstawił swoje oczekiwania wobec ich znajomości i już na następny dzień zaprosił Gosię do swojego domu, gdzie mieli uprawiać seks. Umówili się na Dworcu Centralnym w Warszawie. 24 listopada Marcin K. przyszedł na spotkanie, jednak nie zastał swojej nowej sympatii. Zamiast niej czekał na niego inicjator prowokacji oraz nieumundurowany policjant, który zatrzymał amatora dzieci z sieci. Młodzieniec zapewne nie spodziewał się takiego zakończenia swojego wirtualnego romansu.

Realne konsekwencje wirtualnej zabawy
– Marcinowi K. postawiono trzy zarzuty: uwodzenia małoletnich, przesyłanie im treści o charakterze pornograficznym oraz współżycia z nieletnimi we wcześniejszym okresie, tj. od grudnia 2013 r. Tuż po zatrzymaniu trafił na trzy miesiące do aresztu tymczasowego. Z uwagi na charakter postawionych zarzutów i dobro śledztwa zostanie złożony wniosek o przedłużenie aresztu. Zatrzymany przyznał się do wszystkich postawionych mu zarzutów – informuje Tomasz Dems.

Co ciekawe, Marcin K. oficjalnie nadal jest studentem prawa. Władze Uniwersytetu Rzeszowskiego informują, że czekają na potwierdzenie medialnych doniesień przez prokuraturę. Jak zaznacza uczelnia, tego rodzaju praktyki nie są przez nią akceptowane, dlatego osoby dopuszczające się takiego zachowania będą usuwane z listy studentów.

Magdalena Pachorek

9 Responses to "Student prawa pedofilem. Przyznał się do wszystkich zarzutów"

Leave a Reply

Your email address will not be published.