Sukces demokracji

Piotr SamolewiczSobotni marsz KOD-u w Warszawie należy uznać za wielki sukces demokracji. Nie doszło do żadnych bijatyk z policją jak podczas Marszów Niepodległości za rządów koalicji PO – PSL, nie spłonęła też budka przed ambasadą rosyjską. Na manifestacji wznoszono wiele głupich haseł, ale to też przywilej demokracji, bo demokracja jest dla każdego, nawet tych, którzy idą na pasku propagandy PO i KOD-u.

Sukces polskiej demokracji widzę i w tym, że do końca nie wiadomo, ilu było manifestantów. W tej dziedzinie zapanował pełny pluralizm obliczeń. Warszawski ratusz, którego władze brały udział w manifestacji, obwieścił, że zebrało się ćwierć miliona ludzi, czyli, jak ktoś obliczył, sześć osób stało na metrze kwadratowym. A policja zliczyła zaledwie kilkadziesiąt tysięcy. Pełny pluralizm i wolność słowa panują też w informacjach mediów na temat manifestacji. Jedne go wychwalają, inne krytykują i kpią z pseudosojuszu PO i KOD.

No dobrze, ale po co właściwie kodziarze i PO zorganizowali marsz, skoro w Polsce demokracja ma się tak dobrze? Bo przecież nie po to, by jej bronić. Odpowiedź jest oczywista. By podtrzymywać w ludziach atmosferę zagrożenia i strachu. By jednych dowartościować, że są lepszymi Europejczykami i obywatelami, a pozostali „wsiokami”. Wreszcie, by obalić rząd wybrany w demokratyczny sposób. By demokracja nie służyła naszemu interesowi narodowemu, tylko interesom wielkich grup nacisku i obcych stolic. Berlin i Moskwa tylko czekają, by pozbyć się polskiego rządu polskimi rękami.

Redaktor Piotr Samolewicz

45 Responses to "Sukces demokracji"

Leave a Reply

Your email address will not be published.