
RZESZÓW, PODKARPACIE. Zażywanie suplementów diety i preparatów roślinnych może wyrządzić więcej szkody niż pożytku, szczególnie wtedy, gdy są nadużywane.
Na lepszą pamięć, poprawę trawienie, bezproblemowe zasypianie czy pozbycie się zgagi – co roku na rynku (i w reklamach) pojawia się tysiące nowych suplementów diety. Większość z nich powstaje na bazie ziół czy surowców roślinnych, więc łykamy je bez umiaru, licząc, że są bezpieczne.
– To mylne założenie. Zwykły dziurawiec w połączeniu np. z lekami psychotropowymi może przynieść fatalne skutki – mówi Lucyna Samborska, prezes Podkarpackiej Okręgowej Izby Aptekarskiej w Rzeszowie. – Rocznie odnotowuje się 35 tys. interakcji wywołanych między zarejestrowanymi lekami. Nad ziołami czy suplementami diety nikt nie panuje.
Specjaliści alarmują, że zioła czy suplementy diety nie są obojętne dla organizmu. Zwykła herbatka z dziurawca może doprowadzić do fotouczuleń, nie wolno jej też pić osobom zażywającym leki nasercowe czy rozrzedzające krew. Żeń-szeń, bardzo cenny surowiec dla organizmu, nie powinien być stosowany u osób leczących nadciśnienie lub mających kłopoty z układem krążenia. Środków przeczyszczających nie wolno brać kobietom w ciąży, bo to prosta droga do poronienia.
Mało kto wie również, że niektóre preparaty ziołowe, jak np. przetwory z owocu kasztanowca, jeżówki purpurowej, passiflory, ze względu na zawarte w nich substancje czynne (toksyczne), powinny być rejestrowane jako leki. Podobnie jest z preparatami zawierającymi ziele senesu (odchudzanie) i krwawnika (trawienie). Także wyciąg z miłorzębu japońskiego (sprawność umysłu) wykazuje działanie przeciwzakrzepowe. Zażywając go razem z lekami przeciwzakrzepowymi lub przeciwzapalnymi, można wywołać wewnętrzne krwawienie lub mikrowylewy!
Każdy nadmiar szkodzi
Specjaliści ostrzegają, że np. preparaty wielowitaminowe zamiast przedłużać życie, mogą zwiększać ryzyko zachorowania na raka gruczołu krokowego, płuca oraz czerniaka. Z kolei preparaty zawierające wapń podnoszą niebezpieczeństwo zawału. Jest to spowodowane tym, że wapń w tabletkach gwałtownie osadza się na blaszkach miażdżycowych, co sprzyja atakowi serca. Trzeba bowiem pamiętać o tym, że suplementy zawierają składniki roślinne w skondensowanej postaci, co może być niebezpieczne. Przykładem jest herbata zielona, którą warto regularnie pić dla zdrowia. Gdy jednak zażywamy ją w kapsułkach, wprowadzamy do organizmu jej wyciąg odpowiadający 15, a nawet 20 filiżankom. Podobnie jest z beta-karotenem. Ten, który zażywamy w tabletkach, odpowiada spożyciu aż 6 kg marchwi. W ten sposób wprowadzamy do naszego organizmu ogromną dawkę składników, do której nie jest on przystosowany.
Anna Moraniec



One Response to "Suplementy i zioła mogą zaszkodzić"