Suwalski niesmak Stali

Piłkarze Stali Rzeszów mają nad czym myśleć. W drugim kolejnym meczu stracili oni 3 bramki. Tym razem skończyło się to również utratą 2 punktów. Fot. Wit Hadło

Gdy Paweł Oleksy zdobył trzecią bramkę dla Stali Rzeszów, chyba nikt z fanów biało-niebieskich nie przypuszczał, że dominujący w Suwałkach stalowcy są w stanie stracić punkty. I zapewne rzeszowianie dopisaliby do swojego dorobku 16. ligowe zwycięstwo, gdyby nie czerwona kartka Bartłomieja Poczobuta. Osłabieni goście nie ustrzegli się prostych błędów, a Wigry w doliczonym czasie gry zdołały uratować remis.

– Cały czas powtarzam swoim zawodnikom, że piłka nożna to momenty. Są momenty, które wykorzystasz i dzięki temu odnosisz zwycięstwo albo czasem momenty decydują o tym, że nie do końca możesz być usatysfakcjonowany. I my na pewno nie jesteśmy usatysfakcjonowani
– mówił po niedzielnym meczu trener Stali, Daniel Myśliwiec, mając na myśli doliczony czas gry, w którym jego podopieczni wpuścili zwycięstwo z rąk. Stal przystąpiła do meczu z Wigrami z jedną zmianą w podstawowym składzie. Pauzującego za żółte kartki Patryka Małeckiego zastąpił pozyskany z GKS-u Tychy Kacper Piątek. Po wyrównanym początku spotkania, wierna swojej filozofii Stal przejęła kontrolę nad zawodami, narzucając gospodarzom swoje ofensywne warunki. Suwałczanie odgrażali się kontrami i po jednej z nich wyszli na prowadzenie. Stracony gol podziałał na stalowców jeszcze bardziej mobilizująco. Świetną partię rozgrywał Krzysztof Danielewicz, który obok kreatywności w środku pola okazał się też egzekutorem. Najpierw mocnym strzałem z pola karnego doprowadził do wyrównania, a tuż przed zejściem na przerwę głową wykończył dośrodkowanie z rzutu rożnego. Przy obu trafieniach asystował kapitan Piotr Głowacki. Uskrzydlona Stal po przerwie nadal grała odważnie i z polotem, co udokumentował swoim premierowym trafianiem w biało-niebieskich barwach Paweł Oleksy. Naprawdę nic nie zapowiadało tego, co wydarzyło się w końcówce meczu. Wszystko zmieniła druga żółta kartka dla Bartłomieja Poczobuta. Grająca w dziesiątkę Stal nie potrafiła utrzymać się przy piłce, a na domiar złego straciła wygraną w doliczonym czasie. Najpierw sygnał do ataku dał z rzutu karnego Michał Żebrakowski – notabene wychowanek „żurawi”, a ostateczny cios padł po feralnym wybiciu piłki Damiana Michalika, gdzie futbolówka trafiała w zawodnika Wigier, po czym z bliska wynik ustalił Iwao Kosei. – Do momentu czerwonej kartki Bartłomieja Poczobuta miałem takie poczucie, że to mógł być jeden z lepszych meczów w tej lidze, podkreślając jeszcze raz kulturę, filozofię i otwarty sposób gry. Kluczowym momentem była czerwona kartka, ale oczywiście nie mam do niego pretensji, bo w pierwszej i drugiej sytuacji zachował się tak, jak należy i czasami tak się po prostu dzieje. Pomimo straty jednego piłkarza, do pewnego momentu reagowaliśmy optymalnie. Problem pojawił się też po zmianach trenera Mokrego, który postawił na grę bardziej bezpośrednią. W zasadzie końcówka była pełna tego, czego w piłce jest sporo, czyli przypadku. To on zadecydował o tym, że tracimy 2 pkt. Pomimo całego szacunku do pracy i do tego, jak drużyna Wigier wyglądała, to uważam, że są to dla nas punkty stracone i z przebiegu całego meczu zasłużyliśmy na zwycięstwo – podsumował Daniel Myśliwiec, który poświęcił również uwagę kibicom swojej drużyny. – Należą się dla nich słowa uznania, patrząc na porę oraz na to, kiedy będą w swoich domach, a także biorąc pod uwagę to, że poświęcili swój cenny czas, żeby przyjechać i wspierać drużynę – zakończył.

1. Stal Rz. 21 49 47-21
2. Chojniczanka 22 44 50-21
3. Ruch 22 40 33-22
4. Motor 22 36 35-20
5. Olimpia 22 34 25-22
6. Lech II 21 33 22-23
7. Wigry 22 32 29-27
8. Radunia 21 32 35-32
9. Garbarnia 21 30 28-27
10. Wisła 22 29 30-37
11. Śląsk II 21 29 35-33
12. Znicz 21 29 25-27
13. Kalisz 22 27 26-29
14. Siedlce 22 25 27-39
15. Grodzisk M. 22 18 22-36
16. Bełchatów 20 18 17-32
17. Hutnik 21 15 18-35
18. Sokół 22 13 14-43

W najbliższym zaległym meczu: Garbarnia – Stal Rz. (9.03. – godz. 13). W następnej kolejce: Stal Rz. – Sokół (13.03. – godz. 16).
lukas

Leave a Reply

Your email address will not be published.