Świetne zarobki zachęcają do pracy w policji

Odziały Prewencji Policji to prawdziwa szkoła życia. Wielu policjantów musi tam latami robić “karierę”, pomimo że chcą dostać się do innych wydziałów. Fot. Autor

RZESZÓW. Czy praca w policji jest rzeczywiście taka wspaniała jak się młodym ludziom wydaje?

Co tydzień w poniedziałki i wtorki chętni do pracy w policji przez sześć godzin mogą zgłaszać się z dokumentami do Sekcji Doboru Wydziału Kadr i Szkolenia KWP w Rzeszowie znajdującej się na terenie Oddziału Prewencji Policji w Zaczerniu. Co tydzień średnio zgłasza się 80 osób marzących o pracy w policji, a to i tak niedużo, bo były okresy, kiedy liczba kandydatów była o wiele większa.

Co ciągnie ludzi do policji? – Przede wszystkim zarobki i stabilność pracy – wyjaśnia Anna Klee z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. Tuż po sześciomiesięcznym szkoleniu policjant zarabia ponad 2,2 tys. zł na rękę.

– Szczerze, to na początku wszystko pięknie i ładnie może wygląda, ale to cholernie stresująca praca. Dodatkowo, o czym wiele osób nie mówi, jest u nas mobbing, gonienie za statystykami, robienie całej bezsensownej papierologii. Ściganie różnych zbójów to czasami przy tym wszystkim miła odskocznia – mówi proszący o anonimowość policjant z kilkunastoletnim stażem, pracujący w jednej z komend miejskich na Podkarpaciu.

Większość trafia do oddziałów prewencji
Plakat zachęcający młodych ludzi do wstąpienia w szeregi policji pokazuje, że praca ta to przygoda, korzystanie z nowego sprzętu itp. Rzeczywistość wygląda jednak dużo brutalniej. – Wówczas zderzają się z brutalną rzeczywistością policji. Większość nawet tych dobrze wykształconych trafia do OP, czyli pała, tarcza, mecz, i gnije tam przez wiele lat, bo o przenosinach nawet nie ma mowy – dodaje policjant.

Co więc jest pozytywnego w tej pracy? Przede wszystkim zarobki. Młody człowiek po studiach, na Podkarpaciu jeżeli ma ten luksus, że znajdzie pracę, to zwykle dostaje podstawę, czyli 1185 zł na rękę i z kieszeni jako premię 200-300 zł. W policji na dzień dobry dostaje średnio na rękę 1361 zł. Tyle, że jedzie z takimi poborami do szkoły policyjnej, gdzie ma się tylko uczyć przez sześć miesięcy. Za nocleg i wyżywienie płaci policja. Po zakończeniu szkolenia – co nie jest oczywiste, bo część osób odpada, policjant dostaje drugą grupę zaszeregowania, a wówczas zarabia na rękę średnio 2225 zł. Taka kwota to marzenie dla przeciętnego mieszkańca Podkarpacia. Wraz z nabywanym doświadczeniem i pokonywaniem kolejnych szczebli rośnie także pensja. Policjant na stanowisku referenta zarabia 2592 zł, dzielnicowy średnio 2905 zł. Najwięcej jednak policjantów pracuje na etatach detektywa i asystenta. Ci zarabiają średnio 3145 zł miesięcznie.

Stabilna praca
– Pieniądze to rzeczywiście plus, choć większość narzeka, a poza tym, jak się nie podpadnie prokuratorowi i nie pije wódki, to ta praca jest bardzo stabilna, bo nikogo nie wyrzucają – wyjaśnia nam policjant.

Nie dziwi więc fakt, że od początku roku do służby w policji na Podkarpaciu zgłosiło się 1378 osób. – Niestety, z roku na rok, choć oficjalnie tego nikt nie powie, dostają się coraz gorsi. Przechodzą te wszystkie testy, łącznie z psychologicznymi i może do wszystkiego się nadają, ale nie do policji. To nie jest już ta sama służba co jeszcze kilkanaście lat temu – dodaje funkcjonariusz.

Grzegorz Anton

10 Responses to "Świetne zarobki zachęcają do pracy w policji"

Leave a Reply

Your email address will not be published.