TARNOBRZEG. Ponad 140 wystawców i tysiące cudeniek wykonanych rękami w domowych warsztatach. W Tarnobrzegu na placu Bartosza Głowackiego trwa 18. Jarmark Dominikański. Można spotkać ludzi z pasją, kupić wyjątkowe pamiątki i napatrzeć się na cudeńka, których nie można kupić w supermarketach.
W Gdańsku odbywa się po raz 756., a w Tarnobrzegu po raz 18. Ten podkarpacki Jarmark św. Dominika nie ma aż takiego rozmachu jak ten na Wybrzeżu, ale to właśnie tu już od prawie dwóch dekad można poznać i porozmawiać z twórcami, którzy tworzą rzeczy z pasją. Misternie tkane koronki, ręcznie szyte przytulanki, biżuteria stworzona w małych warsztatach jubilerskich i obrazy z pracowni malarskich twórców z całej Polski. W tym roku na Jarmarku Dominikańskim każdy znajdzie coś dla siebie. Dopieścić można oczy i podniebienie, bo swojskiego jadła i przysmaków z domowych spiżarni także nie brakuje.
W sobotę szyki organizatorom jarmarku nieco popsuła pogoda. Było chłodno, więc temperatura sprzyjała spacerowiczom, ale niestety padający co jakiś czas deszcz odstraszał od tego, by na jarmarku spędzić więcej czasu. Niedziela zapowiada się jednak dużo lepiej. Od rana świeci słońce, a precjoza i inne piękne przedmioty, które na jarmark przywieźli rzemieślnicy z całego regionu wyglądają naprawdę pięknie.
Gwiazdą niedzielnego wieczoru będzie Shakin Dudu, na którego koncert serdecznie zapraszamy. Impreza odbywa się pod patronatem Super Nowości.
mrok
[print_gllr id=190117]


