Czasami samą nazwą komitetu można sobie zjednać wyborców. Nie trzeba obiecywać gruszek na wierzbie, a tylko ruszyć głową.
Zostały już tylko godziny do końca rejestracji komitetów wyborczych, które będą zgłaszać swoich kandydatów w listopadowych wyborach samorządowych. Przejrzeliśmy wykazy już zgłoszonych na Podkarpaciu i trzeba przyznać, że niektóre z nich już nam się spodobały. Ot, chociażby KWW Spółdzielnia. Jeszcze nie wybrani, a już dają mieszkańcom informację, że po wyborach są gotowi na układy.
Ogólnie to z nazw komitetów wieje nudą i populizmem. W co drugim jest samorządność, w większości niezależność, wspólna przyszłość, lepsze jutro itp. Wyborca w tych lepszościach i wspólnotach może się pogubić. Podobnie w patriotyzmach. Może z wyjątkiem komitetu Andrzeja Zapałowskiego, który zarejestrował KWW Patriotyczny Polski Przemyśl. I już wiadomo, że nie-Polacy na ludzi Zapałowskiego nie będą głosować. Ale Polacy i owszem.
Są i nazwy lżejsze. W Łańcucie oficjalnie już działa Komitet Wyborczy Wyborców Na Jazzową Nutę. Raczej nie tylko fani Tomasza Stańki pójdą na NJN głosować. Wróciliśmy do Przemyśla, bo tam natrafiliśmy na fanów kreskówek. Jeden z komitetów nazwał się KWW Przeserca Popierają Asterixa. Są na liście komitety pewne siebie i radosne, bo jakże inaczej podejść do KWW Samorządni, doświadczeni, pozytywnie nakręceni! Co ich kręci, przekonają się mieszkańcy Mielca, o ile na ten komitet zagłosują. Czasami liczy się konkret w nazwie. Jaślanie, którzy lubią szybszą jazdę, będą mogli wybrać swoich przedstawicieli do samorządu z KWW Jasło Bez Fotoradarów. Na koniec zostawiliśmy perspektywę dla wszystkich mieszkańców Podkarpacia, którzy nie lubią wynoszenia własnych spraw do innych środowisk. W Mielcu rozpoczął działalność komitet, który zarezerwował sobie prawo do zgłaszania kandydatów do wyborów od szczebla gminnego po wojewódzki. Nazywa się KWW Pierz Swoje Gacie. I tak trzymać!
Jerzy Mielniczuk


