
RZESZÓW. Nawet wieczorem 31 grudnia można kupić bilety w kinach i w niektórych lokalach.
Sporo osób planowanie sylwestra zostawia na ostatnią chwilę. Dla spóźnialskich znajdą się miejsca na specjalnych seansach kinowych i w pubach.
– Nigdy specjalnie nie planuję świętowania Nowego Roku – mówi Monika z Rzeszowa. – Jeżeli w ostatniej chwili nie zgadamy się ze znajomymi, zawsze można iść w Rynek – dodaje.
– Nie mogę nic zaplanować, bo po świętach mam pusty portfel. Dopiero tuż przed sylwestrem, kiedy dostanę wypłatę (mogę ją dostać dopiero 2 stycznia), mogę zdecydować się na coś konkretnego – mówi Andrzej z Boguchwały.
Nic straconego. Dla spóźnialskich również znajdzie się miejsce na świętowanie. Nawet w sylwestrowy wieczór można kupić bilety w kinach. W tym roku w sylwestrowym repertuarze rzeszowskich kin znajdziemy m.in.: „Niezłomny”, „Love, Rosie”, „Mów mi Vincent”, „Pani z przedszkola”, „Wielkie oczy”, „John Wick” „Son of a Gun”, „Samba”, „Za jakie grzechy, dobry Boże?”. Wejściówki na maraton sylwestrowy do kina kosztują od 55 zł do 90 zł za osobę. W cenie wliczony jest toast o północy i, w zależności od oferty, catering.
W ostatniej chwili można się też zdecydować na powitanie nowego roku w pubach i restauracjach. Sporo z nich ma jeszcze wolne miejsca. Można kupić tylko wejściówkę i samemu wybierać menu lub wybrać bilet wstępu z wyżywieniem i alkoholem. Warto na kilka godzin przed zadzwonić do wybranego miejsca i upewnić się, czy są jeszcze wolne stoliki.
– Co roku zostaje nam przynajmniej kilka miejsc i mile witamy gości, którzy wchodzą wieczorem do naszego pubu i pytają, czy mogą tutaj spędzić sylwestra – mówi Monika, menedżerka jednej z rzeszowskich knajp.
Sylwester w lokalu kosztuje od 25 zł do nawet 250 zł za osobę.
Jeżeli wszystkie plany zawiodą, zostaje sylwester na wolnym powietrzu na rzeszowskim Rynku. Zabawa rozpoczyna się o godzinie 21. Na scenie pojawią się zespół Guitar Force, My Bike oraz Monika Brodka. O północy będzie można powitać Nowy Rok w blasku fajerwerków.
bsz


