Syn znanego lekarza z Łańcuta zamordowany w Chicago

 

Ciało 44-latka znaleziono w niedzielę nad ranem w południowej części
śródmieścia Chicago, na skrzyżowaniu alei Michigan i 24 ulicy. Fot. Printscreen/fox32chicago.com

Dramatyczne wieści zza oceanu. 44-letni Jacek Rudnicki, syn znanego chirurga i działacza polonijnego, prof. Marka Rudnickiego, został zastrzelony. Znaleziono go na ulicy, pośród resztek z rozbitej szyby samochodowej. Morderstwa dokonano najprawdopodobniej na tle rabunkowym.

Do zdarzenia doszło w niedzielę ok. godz. 4.30 nad ranem, w południowej części śródmieścia Chicago, na skrzyżowaniu alei Michigan i 24 ulicy.- Syn został tam znaleziony martwy z ranami postrzałowymi – przekazał ojciec ofiary, prof. dr Marek Rudnicki, w rozmowie z polonijnym „Dziennikiem Związkowym”.

Zginął podczas rabunku?

– Ze wstępnego dochodzenia wynikało, że mężczyzna miał zamiar wsiąść do samochodu. Został znaleziony pośród resztek po rozbitej szybie samochodowej, ale obok nie było żadnego pojazdu. Mężczyzna doznał dwóch ran postrzałowych w plecy. Zmarł na miejscu zdarzenia. Przy jego ciele funkcjonariusze znaleźli łuski po nabojach – donoszą amerykańskie media. Według ich relacji policja miała potwierdzić, że auto ofiary zostało skradzione, a Polak prawdopodobnie zginął podczas rabunku. Mercedes Rudnickiego został zlokalizowany w niedzielę po południu dzięki urządzeniu GPS. Na razie nikt nie został aresztowany, a okoliczności zdarzenia są nadal badane.
Jacek Rudnicki pracował w branży komputerowej i doraźnie jeździł Uberem. „Był taką szlachetną duszą” – napisał na Facebooku przyjaciel zmarłego, Mark Rivera. Według „Dziennika Związkowego”, mieszkał z rodzicami około trzech kilometrów od miejsca zdarzenia, w rejonie Grant Parku. Rodzice widzieli go ostatni raz w sobotę późnym wieczorem. Ojciec ofiary, prof. Marek Rudnicki, to znany i ceniony chirurg, działacz opozycyjny i polonijny. Pochodzący z Łańcuta lekarz był prezesem Związku Lekarzy Polskich w Chicago. W 2019 r. kandydował w wyborach do Senatu.

Ciąg dalszy czarnej serii

To ciąg dalszy serii tragicznych zdarzeń z udziałem osób związanych z Podkarpaciem. Wczoraj informowaliśmy o 20-letnim Konradzie i o rok starszej Wiktorii z powiatu przeworskiego, którzy na początku grudnia wyjechali do pracy w Holandii. Ich zwłoki znaleziono w sobotę na jednym z pól niedaleko miejscowości Dronten. Przyczyny i okoliczności ich śmierci na tę chwilę nie są znane, wg tamtejszej policji „obecnie nic nie wskazuje na możliwe przestępstwo”. W internecie ruszyła zbiórka funduszy, które pozwolą na sprowadzenie ciał do kraju (patrz ramka).

wk

3 Responses to "Syn znanego lekarza z Łańcuta zamordowany w Chicago"

Leave a Reply

Your email address will not be published.