Synagoga odzyska blask

Budynek kolbuszowskiej synagogi czeka rewitalizacja. Swoje miejsce mają znaleźć tam m.in.: muzeum miasta, galeria sztuki i sala koncertowa. Fot. Paweł Galek
Budynek kolbuszowskiej synagogi czeka rewitalizacja. Swoje miejsce mają znaleźć tam m.in.: muzeum miasta, galeria sztuki i sala koncertowa. Fot. Paweł Galek

KOLBUSZOWA. Miasto będzie miało: muzeum, galerię sztuki i salę koncertową.

To już pewne. Zabytkowy budynek kolbuszowskiej synagogi czeka rewitalizacja. W odnowionym obiekcie zlokalizowane zostaną min.: muzeum miasta, galeria sztuki i sala koncertowa. Prace najprawdopodobniej ruszą w tym roku i potrwają do 2018 r. Koszt inwestycji to ponad 1,6 mln zł, ale kolbuszowska gmina zapłaci zaledwie 307 tys. zł (100 tys. zł rocznie). Resztę pokryje Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa.

XIX-wieczny synagoga stoi przy ul. Piekarskiej, niemal w samym centrum miasta. Przez całe dekady budynek służył mieszkańcom jako miejsce wystaw artystycznych i minikoncertów. Jednak kilka lat temu w kontrowersyjnych okolicznościach przejęła go Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego i zamknęła jego drzwi na cztery spusty. Stan ten trwał kilka lat. Przez ten czas synagoga stała i niszczała.

I zdarzył się cud…
Po długich negocjacjach na linii Fundacja – Gmina doszło w końcu do uzgodnienia ceny wykupu synagogi. Samorząd zapłacił za potężnie zdewastowany obiekt ok. 200 tys. zł. Co dalej? Nikt nie miał wątpliwości, że tylko znaczny zastrzyk finansowy z zewnątrz pomoże przywrócić synagogę do życia. Bo samej gminy na taki wydatek z pewnością nie byłoby stać.

Gdy wydawało się, że to niemożliwe, zdarzył się cud, bo w takich kategoriach należy postrzegać zdobycie przez Miejską i Powiatową Bibliotekę Publiczną dotacji z Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa. Na remont synagogi udało się pozyskać z tego źródła prawie 2 mln zł, przy czym koszt inwestycji szacuje się na niewiele ponad 2,6 mln zł.

Resztę kosztów pokryje gmina, z czego jednak ponad połowa (350 tys. zł) to wartość nieruchomości. A więc w rzeczywistości samorząd dopłaci 307 tys. zł (100 tys. zł rocznie). -Obawialiśmy się, że ta inwestycja będzie dla nas dużym ciężarem finansowym. Okazuje się, że jednak nie, że warto było ubiegać się o tę dotację – cieszy się burmistrz Jan Zuba.

Paweł Galek

One Response to "Synagoga odzyska blask"

Leave a Reply

Your email address will not be published.