
II LIGA. Mistrzowska Stal Mielec, waleczna Siarka Tarnobrzeg i zagubiona Stal Stalowa Wola.
Pierwsze miejsce Stali Mielec i pierwszy krok w drodze po dawny blask. Szósta lokata Siarki, która nieoczekiwanie pod koniec sezonu rozdawała karty. Zawiedzione nadzieje cudem uratowanej Stali Stalowa Wola. Za nami szalony i niezwykle intensywny sezon 2015/16.
AWANS
Po 19 latach Stal Mielec wróciła na zaplecze ekstraklasy. Awans wywalczyła w imponującym stylu, na kilka kolejek przed końcem sezonu. Ostatecznie została mistrzem z 69 punktami, na który złożyły się: 20 zwycięstw, 9 remisów i 5 porażek. Na własnym boisku biało-niebiescy pokonali wszystkich najgroźniejszych konkurentów: Znicz Pruszków, GKS Tychy, Wisłę Puławy i Raków Częstochowa. W I lidze mielczanie będą mieć za rywali m.in. Górnik Zabrze, Podbeskidzie Bielsko-Biała i Zawiszę Bydgoszcz, a do pokonania 6200 km.
BOHATER
Bartłomiej Bartosiak – to on strzelił w 90 minucie bramkę dającą Stali Stalowa Wola zwycięstwo nad Rakowem. Bez 3 punktów przywiezionych spod Jasnej Góry zielono-czarni nie utrzymaliby się w II lidze. Pozyskany z Bełchatowa Bartosiak miał sprawić, że kibice przestaną tęsknić za sprzedanym do Radomiaka Radosławem Mikołajczakiem. Nie wyszło, lecz w najważniejszym momencie 25-letni pomocnik nie zawiódł.
CHAPEAU BAS
Kapelusz z głowy przed drużyną Siarki i jej sztabem szkoleniowym. Włodzimierz Gąsior, najbardziej doświadczony trener II ligi, po każdym meczu apelował do władz Tarnobrzega, by te zainteresowały się losem piłkarzy. Zachęcał kibiców do odwiedzin stadionu, bo przez większą część sezonu trybuny świeciły pustkami. Ale przede wszystkim robił swoje. Nie zważając na piętrzące się kłopoty finansowe i kadrowe (plaga urazów). Efekt? Po trzech kolejnych zwycięstwach na finiszu, Siarka miała nawet szansę na bezpośredni awans! Nie udało się, lecz Marcin Stefanik i spółka zasłużyli na nie mniejszy szacunek, niż gracze Stali Mielec.

DOBRA ZMIANA
Zafundowali ją szefowie Stali Stalowa Wola. Na początku roku trenera Jaromira Wieprzęcia zastąpili jego asystentem – Andrzejem Kasiakiem. Bo ponoć drużyna zaczynała wchodzić Wieprzęciowi na głowę. Nowy szkoleniowiec długo jednak nie popracował, gdy sytuacja wymykała się spod kontroli sięgnięto po Ryszarda Kuźmę. Lecz i on prochu nie wymyślił, więc „Stalówka” do ostatniej kolejki czekała, co zrobią konkurenci w walce o utrzymanie. Tak koszmarnej rundy nie pamiętają najstarsi…pracownicy huty. Stal wiosną uciułała na boisku 6 punktów. Kolejne trzy otrzymała w ostatniej kolejce walkowerem za mecz z Okocimskim.
EKSTRAKLASA
Zawitała do Mielca za sprawą Termaliki Bruk-Bet Nieciecza. Beniaminek na czas remontu własnego stadionu rozegrał przy Solskiego kilka spotkań, m.in. z Lechem Poznań. Stal zyskała finansowo, a dzięki telewizjom o klubie znów zaczęło być głośno w całej Polsce. Działacze Stali mieli okazję sprawdzić się w roli organizatora. Zebrane doświadczenie przydało się kilka miesięcy później, w II lidze. Tam mielczanie wyznaczali nowe standardy.
GWIAZDY
Po boiskach II ligi biega wielu piłkarzy z przeszłością z ekstraklasy albo też takich, którzy z gwiazdami się przyjaźnią. W ostatniej kolejce Tomasz Chałas ustrzelił hattricka dla Znicza Pruszków, gdzie kilka lat wcześniej grał wspólnie z Robertem Lewandowskim. To Chałas powiedział starającemu się o względy Anny Stachurskiej „Lewemu”, żeby się nie martwił.
– Co Ania sądzi o Robercie? Mówi, że fajny jest, przystojny – koleżanka zdradziła Chałasowi treść babskiej rozmowy. Robert mógł spać spokojnie…
Co do innych znanych postaci – otóż dobra gra mielczan przyciągała na trybuny stadionu przy Solskiego skautów topowych klubów. Częstymi gośćmi byli m.in. Maciej Żurawski i Marcin Kuźba z Wisły Kraków.
LEGENDA
28 maja 2016 roku po raz ostatni do bramki wszedł Bogusław Wyparło. Wychowanek Stali Mielec zakończył karierę po 25 latach gry w ekstraklasie, pierwszej, drugiej i trzeciej lidze, a także reprezentacji Polski. Debiutował w Stali latem 1991 roku w zremisowanych 1-1 derbach ze Stalą Stalowa Wola. Miał wtedy ledwie 16 lat, ale trener Włodzimierz Gąsior czuł, że młodemu można zaufać. Wyparło został mistrzem Polski z Łódzkim Klubem Sportowym, grał przeciwko Manchesterowi United, wymieniając się po meczu bluzą z samym Peterem Schmeichelem, próbował wyrwać z nałogów Igora Sypniewskiego. W Mielcu wspólnie z Robertem Mazurem prowadzi szkółkę bramkarską.
NAPASTNIK
Jak to możliwe, że zespół, który otarł się o I ligę, rok później cudem utrzymał się w drugiej? – pytają kibice, spoglądając na „wyczyn” Stali Stalowa Wola. Odpowiedź jest prosta. Bo wtedy zielono-czarni mieli egzekutora z prawdziwego zdarzenia, faceta, który strzelił w sezonie 30 bramek. Okazało się, że nie istnieje życie po Łukaszu Sekulskim. „Stalówka” miała olbrzymie kłopoty w ataku. Bez Damiana Łanuchy (pomocnik) i Tomasza Płonki (napastnik) w formie, nie była w stanie zagrozić nikomu. Mniej bramek zdobyły tylko dwie drużyny, a już w rundzie rewanżowej stalowcom udało się ustanowić niechlubny rekord – w 14 meczach strzelili raptem 9 goli!
SPONSOR
Tęsknią za nim w każdym podkarpackim klubie. Nigdzie nie jest kolorowo, lecz światełko w tunelu się pojawiło. Do naszego eksportowego zespołu wróciły zakłady lotnicze, nierozerwalnie związane z mieleckim krajobrazem. Szefowie Siarki prowadzą zaawansowane rozmowy ze spółką skarbu państwa, w Stalowej Woli mogą liczyć na przychylność prezydenta. Pod „S” kryją się również hasła: spółka akcyjna i stypendia. To z kolei pomysł mieleckiego ratusza na współfinansowanie beniaminka I ligi.

ŚLĄZACY
Wyścig o Andreję Prokica, najlepszego strzelca Stali Mielec, wygrał GKS Katowice. Rozstanie Serba z podkarpackim klubem pełne było…łez. – Mam nadzieję, że kiedyś tu wrócę. Nie zamierzałem odchodzić, ale pewnych propozycji się nie odrzuca – tłumaczył Prokić po podpisaniu 2-letniej umowy ze śląskim klubem. W Katowicach piłkarz zarobi przynajmniej dwa razy więcej niż w Mielcu. Szybszy od wiatru Andreja błyskawicznie stał się ulubieńcem mieleckich kibiców. Sympatię zjednywał sobie również szczerym uśmiechem i przyjaznym usposobieniem. – Prosiłem żonę, aby nie rodziła przed meczem, bo będę miał problem z Leną, naszą 2,5-letnią córką, która jest przyzwyczajona spać z mamą. Mała płakała, więc wstawałem o północy, a potem o drugiej w nocy. Lena zburzyła mój rytm i przyznam, że trochę się bałem. Na boisku zapomniałem jednak o zmęczeniu – opowiadał po zwycięskim spotkaniu z Rakowem i przyjściu na świat syna. Potomek najlepszego obcokrajowca w dziejach Stali otrzymał imię Matija.
WYPADEK
Wielka Sobota 2016 roku już zawsze będzie się kojarzyć z tragicznym wypadkiem pod Kolbuszową, na skutek którego śmierć poniosło pięciu byłych zawodników Stali Mielec: bracia Kamil i Rafał Pydychowie, Kamil Oślizło, Mariusz Korzępa i najmłodszy z nich, niespełna 19-letni Patryk Szewczak. Tego ostatniego Bogusław Wyparło traktował niemal jak syna… Piłkarze lidera opłakiwali swoich kolegów i czcili ich pamięć w najlepszy z możliwych sposobów: wygrywając.
Tomasz Szeliga



One Response to "Szampan, serbski ekspres i tragedia na drodze"