
RZESZÓW, JASIONKA. 10 lat Doliny Lotniczej. Na początku działało w niej 18 firm, teraz już 112.
Właściciele Doliny Lotniczej twierdzą, że w 2017 roku rozpoczną się dla branży lotniczej z Podkarpacia jeszcze lepsze czasy niż w ostatnich latach. Są szanse, że specjaliści ze 112 firm zrzeszonych w tzw. klastrze Doliny będą mogli produkować silniki ekologiczne, oszczędne, według nowych technologii do samolotów takich gigantów jak Boeing, Airbus i Bombardier.
We wtorek podczas walnego zgromadzenia zarząd stowarzyszenia Doliny Lotniczej podsumował ostanie 10 lat działalności. – W tym roku przekroczymy po raz pierwszy sprzedaż eksportową Doliny Lotniczej na 2 miliardy dolarów i 23 tysiące pracowników – poinformował Marek Darecki, prezes Doliny Lotniczej. – W najbliższych latach nadciągnie tsunami produkcyjne, ze szczytem w 2017 roku. Chcemy już teraz się do tego przygotować.
Dotąd Dolina Lotnicza oferowała niskie koszty produkcji i wysoko wykwalifikowanych pracowników, dlatego to właśnie jej oferty dotyczące wytwarzania podzespołów wybierał m.in. Boeing. Dlatego zarząd stowarzyszenia Doliny uważa, że ma duże szanse na wytwarzanie nowoczesnych silników. Jest tylko jeden problem. Czy uda się znaleźć 3 tysiące nowych wysoko wykwalifikowanych pracowników, w tym 600 inżynierów. Możliwe jest też podpisanie kontraktów w Chinach i Rosji, a to da gwarancję produkcji i zatrudnienia.
W 10. rocznicę powstania Doliny Lotniczej, do stowarzyszenia dołączyło 10 kolejnych firm. Obecnie jest już ich 112, w tym wiele rodzinnych. W ramach klastra, firmy ściśle współpracują ze szkołami technicznymi i uczelniami naszego regionu. W 2017 roku trzeba będzie utworzyć więcej wydziałów produkcyjnych oraz zwiększyć liczbę maszyn.
Mariusz Andres



4 Responses to "Szansa na budowę silników nowych technologii"