Szarża na galerię to efekt systemu nauczania?

Kadr z filmiku pokazującego otwarcia Galerii Navigator. Fot. Youtube
Kadr z filmiku pokazującego otwarcia Galerii Navigator. Fot. Youtube

MIELEC. O otwarciu Galerii Navigator w Mielcu usłyszała cała Polska. Nie stało się tak za przyczyną wydarzenia, które dla miasta było ważne, ale filmów pokazujących „szarże” mielczan na stoiska handlowe. Dopiero ochroniarze powstrzymali oszalały tłum.

O „szturmie” mielczan informują ogólnokrajowe media: – Wielkie napięcie i oczekiwanie malujące się na twarzach klientów – relacjonuje TVN. – Gdy tylko otwierają się drzwi do galerii handlowej, tłum rusza do środka. Są przepychanki, są wyścigi o to, kto będzie pierwszy. W pewnym momencie robi się niebezpiecznie: w drzwiach do obiektu przewraca się kilku nastolatków. Kilka osób z tłumu próbuje pomóc, inni obojętnie biegną dalej… – donosi mainstreamowa telewizja.

Mało tego, jeden z ekspertów prawicowego portalu Wpolityce tłumaczy, że młodzież z obłędem w oczach szturmująca nowo otwartą galerię w Mielcu, to produkt tej szkoły, której tak bronią przed reformą, manifestujące w Warszawie związki zawodowe nauczycieli.

Tymczasem problem wydaje się bardziej złożony. Tłumy na otwarciu galerii to efekt kampanii marketingowej nagłośnionej dodatkowo przez lokalne media, w której kuszono ludzi m.in. zniżkami sklepów w dniu otwarcia, kurczakami za złotówkę. Był też konkurs, w którym jedną z nagród był samochód. Trzeba pamiętać również, że mielczanie do tej pory na zakupy do galerii jeździli do Rzeszowa lub Tarnowa. Na taki obiekt u siebie czekali dekady.

W każdym razie mielecka Galeria Navigator na brak reklamy na pewno nie może narzekać, czego, niestety, nie da się powiedzieć o mieszkańcach Mielca.

pg

4 Responses to "Szarża na galerię to efekt systemu nauczania?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.