Szczepmy się!

W regionie w pełni
zaszczepionych jest średnio ok. 40 proc. mieszkańców. Do uzyskania odporności stadnej potrzeba
jeszcze drugie tyle.
Fot. Wit Hadło

W ostatnim czasie mocno spadło zainteresowanie szczepieniami przeciwko COVID-19. O włączenie się do propagowania szczepień zwróciliśmy się do duchowieństwa. Na naszą prośbę odpowiedzieli ojcowie dominikanie. „Dla Papieża Franciszka oczywistym jest, że z etycznego punktu widzenia wszyscy powinni się zaszczepić, to opcja etyczna, bo stawką jest zdrowie, życie, także życie innych”. Myślę, że im bardziej pragniemy kochać i być kochanymi, to bez takiej postawy, do jakiej zachęca Papież jest to niemożliwe. Szczepmy się! – napisał do Super Nowości o. Artur Gałecki OP, przeor klasztoru dominikanów w Rzeszowie.

Kilka dni wcześniej również metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz przesłał do wszystkich proboszczów archidiecezji warszawskiej list z prośbą, by zaapelowali do wiernych o szczepienie się. Hierarcha wskazał, że szczepienie jest wyrazem „odpowiedzialności za zdrowie społeczne w duchu piątego przykazania Bożego”. Poinformował, że „przy Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie-Wilanowie otwarto powszechnie dostępny punkt szczepień”. „Niech to będzie przykład konkretnej troski o dobro bliźniego”- wskazał. Szczepienia od początku propagował sam papież, który jako jeden z pierwszych w Stolicy Apostolskiej zaszczepił się jeszcze w styczniu, tak samo jak jego emerytowany poprzednik, Benedykt XVI.

Mniej zakażeń usypia naszą czujność

Przedstawiciele rządu obawiają się „uśpienia” czujności Polaków w związku z obecnie korzystną sytuacją epidemiczną, tj. niskim wskaźnikiem dziennych zakażeń oraz zgonów spowodowanych COVID-19. Tymczasem koronawirus wciąż jest obecny w społeczeństwie, co gorsza mutuje, a każda kolejna mutacja jest bardziej zakaźna. W Polsce spośród wszystkich sekwencjonowanych próbek wykryto 166 „alertowych mutacji wirusa”. Spośród nich 115 stanowi mutacja Delta, która odpowiada za ok. 7 proc. wszystkich aktywnych przypadków COVID-19 w Polsce. Według dr. Pawła Grzesiowskiego, eksperta Naczelnej Izby Lekarskiej, Delta jest groźniejsza, bo dużo bardziej zaraźliwa. Roznosi się drogą kropelkowo powietrzną. Co to znaczy„Wcześniej, żeby doszło do zakażenia, konieczny był bezpośrednio kontakt z chorym, który musiał stać obok pani i rozpryskiwać w powietrzu swoją ślinę czy inne wydzieliny, by panią zakazić. W przypadku wariantu Delta chory mógłby już wyjść z pomieszczenia, pani weszłaby tam po nim, oddychała tamtejszym powietrzem i przez to się zakaziła” – wyjaśnił. I dodał, że przyjmuje się, iż obecnie w pomieszczeniu zamkniętym bez wentylacji wirus utrzymuje się w powietrzu przez godzinę od wyjścia chorego w wystarczającej ilości, by doszło do zakażenia. – Wcześniej jeden chory zakażał średnio ok. dwóch osób, teraz nawet do ośmiu osób. Kolejny wariant wirusa dostosowuje się do otoczenia, by szybko wyłapywać nowe osoby podatne na zakażenie. W dużej mierze wyczerpał już populację dorosłych, więc szlifuje mechanizm dokowania wśród nowych, a więc coraz młodszych osób: dzieci, młodzieży, młodych dorosłych – wyjaśnił dr Grzesiowski.

Anna Moraniec

9 Responses to "Szczepmy się!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.