
NICE 1.LŻ. Niepokonana w tym sezonie drużyna z Gdańska z wizytą przy Hetmańskiej.
Rzeszowscy żużlowcy liczą, że w niedzielnym pojedynku ze Zdunek Wybrzeże Gdańsk uśmiechnie się do nich szczęście, które zrekompensuje pecha, jaki towarzyszył im w przegranym meczu w Bydgoszczy. Rzeszowianie chcą też zmazać plamę, jaką dali przed rokiem, przegrywając przed własną publicznością z ekipą z Gdańska aż 30-59.
Gdyby nie punkty, które na skutek upadku Mateusza Rząsy i defektu (odkręcony hak) Patryka Wojdyły, rzeszowianie zgubili nad Brdą, do stolicy Podkarpacia wróciliby bogatsi o 2 punkty. – To już historia. Trzeba z niej wyciągnąć wnioski, ale nie można rozpamiętywać. Jedziemy kolejny mecz, chcemy się do niego przygotować jak najlepiej i powalczyć o zwycięstwo – mówi w swoim stylu Janusz Stachyra, trener Stali. Ten będzie miał do dyspozycji Mateusza Rząse, który wprawdzie ciągle odczuwa skutki ostatniego upadku (z tego powodu nie wystąpił we wtorkowych eliminacjach Brązowego Kasku), ale do niedzieli powinien dojść do siebie. Oprócz juniorów, niezwykle cennymi punktami może się okazać zdobycz Marcela Szymki, który wystąpi przeciwko swojej macierzystej drużynie. To właśnie w barwach Wybrzeża, Szymko zdawał licencję żużlową, a potem z przerwą na roczne starty w Opolu i Pile, bronił jego barw przez 6 lat. O postawę rzeszowskich obcokrajowców można być raczej spokojnym, bowiem ci pokazali już w tym sezonie, że można na nich liczyć. W Rzeszowie liczą też, że nad Hetmańską wreszcie zaświeci słońce i niedzielny mecz rozegrany zostanie w sprzyjających warunkach pogodowych. O te jeszcze w połowie tygodnia w stolicy Podkarpacia było trudno i czwartkowy trening nie doszedł do skutku. Kolejne planowane są piątek, a być może także sobotę. – Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Jeśli nie uda się potrenować, to ci, którzy będą potrzebowali „przetarcia” przed meczem, wyjadą na próbę toru – informuje Janusz Stachyra.
Mają kim postraszyć
Gdańszczanie w dwóch dotychczasowych spotkaniach, zgromadzili na swoim koncie 3 punkty (52-38 z Lokomotivem Daugavpils i 30-30 z Orłem Łódź). Ekipa Mirosława Kowalika ma w tym sezonie jeszcze mniej szczęścia do pogody, niż Stal, bowiem jej dwa mecze – z Polonią Bydgoszcz i Unią Tarnów – zostały odwołane, a spotkanie w Łodzi zakończone po 10 biegach. Mimo słabszego występu w tym meczu, w awizowanym składzie na pojedynek w Rzeszowie znalazł się Oskar Fajfer. Liderem drużyny znad morza jest w tym sezonie Kacper Gomólski (2,250 pkt/bieg). Nieźle prezentują się także dwaj obcokrajowcy: Renat Gafurow (2,125 pkt/bieg) i Troy Batchelor (2,000 pkt/bieg). Mocnym punktem Wybrzeża jest również junior, Dominik Kossakowski, który zdobywa średnio blisko 2 punkt na wyścig. Wybrzeże ma zatem kim straszyć, co nie znaczy, że przy Hetmańskiej będą się go bać…
AWIZOWANE SKŁADY
STAL: 9. N. Porsing, 10. M. Szymko, 11. J. Grajczonek, 12. Ch. Harris, 13. D. Lampart, 14. M. Rząsa, 15. P. Wojdyło
WYBRZEŻE: 1. K. Gomólski, 2. O. Fajfer, 3. R. Gafurow, 4. A. Thomsen, 5. T. Batchelor, 6. D. Kossakowski.
Sędzia T. Proszowski. Komisarz J. Banasiak.
niedziela, godz. 14.45 (transmisja Polsat Sport)
Marcin Jeżowski


