
Kilkudziesięciu policjantów, strażaków i ratowników GOPR szukało 7-letniego chłopca, który oddalił się z miejsca biwakowania, nie informując o tym opiekunów. Dziecko namierzył pies Chilly, chłopiec odnalazł się cały i zdrowy. Wyjaśnianiem okoliczności zdarzenia zajmuje się krośnieńska policja.
Zgłoszenie o zaginięciu chłopca do Komendy Miejskiej Policji w Krośnie wpłynęło we wtorek około godz. 14. Ze zgłoszenia wynikało, że 7-letni uczestnik obozu terapeutycznego ze Śląska, w Jaśliskach w okolicy góry Kamarka oddalił się z miejsca biwakowania, nie informując o tym opiekunów i innych uczestników obozu i zaginął.
Do akcji zaangażowani zostali: policja, straż pożarna i ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR z psem tropiącym i dronem. – Na szczęście opiekunowie szybko zauważyli brak chłopca i wezwali na miejsce ratowników. W takim przypadku liczy się każda minuta – podkreślają ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR, którzy brali udział w poszukiwaniach dziecka.
Pierwsi ratownicy na miejscu pojawili się po około pół godziny od wezwania, dołączyli do policjantów oraz strażaków. – Po zebraniu wywiadu od opiekunów dziecka jako jeden z pierwszych w teren wyruszył nasz ratownik z psem przewodnik Chilly – relacjonują GOPR-owcy.
Następnie kierując się założeniami behawiorystyki osób zaginionych skupiono się na przeszukaniu pobliskich zabudowań, dróg, rzeki, potoków oraz fragmentu lasu. W pewnym momencie pies podjął trop i wskazał kierunek, w którym najprawdopodobniej udało się dziecko. We wskazane przez psa miejsce zostały skierowane dwa patrole na quadach, teren poszukiwań wyznaczono za pomocą drona.
Około godz. 16.20 jeden z ratowników GOPR przekazał informację o odnalezieniu chłopca, dziecko znajdowało się w gęstej tarninie. Siedmiolatek został przebadany przez ratownika medycznego Bieszczadzkiej Grupy GOPR, który zdecydował, że nie wymaga on pomocy medycznej, chłopiec wrócił więc pod opiekę opiekunów obozu.
Policja przygląda się sprawie
Okoliczności tego zdarzenia wyjaśniać będzie krośnieńska policja. – Będziemy sprawdzać, czy zachowanie opiekunów obozu nie naraziło chłopca na utratę życia lub zdrowia. Sprawdzimy też, czy ich liczba była wystarczająca, i czy posiadają odpowiednie kompetencje i kwalifikacje do opieki nad dziećmi – mówi Super Nowościom Paweł Buczyński, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krośnie.
– Dziecko udało się szybko odnaleźć dzięki współpracy różnych służb oraz szybkiej i skoordynowanej akcji – podkreślają ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR. Chwalą też zachowanie opiekunów, którzy błyskawicznie powiadomili służby i nie próbowali szukać dziecka na własną rękę.
Martyna Sokołowska



2 Responses to "Szczęśliwy finał poszukiwań 7-latka"