„Szczota” strzela jak na zawołanie

Fot. Wit Hadło
Fot. Wit Hadło

IZOLATOR BOGUCHWAŁA – STAL RZESZÓW. Czwarte z rzędu zwycięstwo biało-niebieskich.

W meczu drużyn, które zamierzały podtrzymać dobrą serię, górą Stal. Zespół Marcina Wołowca wygrał czwarte kolejne spotkanie, a bohaterem został Łukasz Szczoczarz.

Doświadczony napastnik dawno nie był tak regularny. Wliczając niedzielny pojedynek na Izo-Arenie, „Szczota” strzelał gole w czterech ostatnich meczach. Izolatorowi wbił dwa. Najpierw za asystę podziękował Romanowi Mykytynowi, w drugiej połowie piłkę wyłożył mu Piotr Prędota. To on najczęściej zagrażał bramce gospodarzy oraz dogrywał do lepiej ustawionych kolegów. Nie znalazł jednak sposobu na bardzo dobrze usposobionego Pawła Pawlusa.

Kibice, którzy mimo zimna i padającego deszczu wybrali się na stadion, nie żałowali decyzji. Mecz był szybki, zawodnicy się nie oszczędzali, więc i okazji na gole nie brakowało. Po stronie stalowców swoich szans nie wykorzystali m.in. Michał Tabor i Michał Lisańczuk, jeśli chodzi o gospodarzy, to w brodę pluli sobie Jaromir Skiba i niezwykle aktywny Jacek Tyburczy. Na wysoką notę zapracował również bramkarz biało-niebieskich Miłosz Lewandowski, który z przytupem wrócił między słupki. Izolator przez ostatnie pół godziny grał z przewagą zawodnika (czerwona kartka dla Mykytyna), ale nie był w stanie zdobyć choćby kontaktowego gola.

Zwycięstwo nad „Izolacją” to dobry prognostyk przed sobotnim starciem Stali z Motorem. Lublinianie wiosną przegrali tylko na inaugurację, a do Rzeszowa zawitają po czterech z rzędu wygranych.

IZOLATOR Boguchwała 0
STAL Rzeszów 2
(0-1)
0-1 Szczoczarz (15.)
0-2 Szczoczarz (59.)
IZOLATOR: Pawlus – Kardyś, Dąbek, Adrian Burak, Brogowski (57. Dziedzic), Sitek, Skiba, Arkadiusz Burak, Bereś (87. Domin), Karwat (61. K. Szymański) – Tyburczy (78. Rzeźnik).
STAL: Lewandowski – Drożdżal, Baran (69. Drelich), Bednarczyk, Konrad Hus, Szczoczarz (90. M. Szymański), Lisańczuk, Mykytyn, Tabor, Murawski (82. Maślany) – Prędota.

Sędziował: Łukasz Woliński (Lublin). Żółte kartki: Brogowski, Bereś – Szczoczarz, Tabor. Czerwona kartka: Mykytyn (64 min., za faul). Widzów: 400.

tsz

One Response to "„Szczota” strzela jak na zawołanie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.