Szczury pływają w piwnicy wypełnionej ściekami

Mieszkańcy bloku przy ul. Skalna Góra 7 nie kryją, że sytuacja, w której się znaleźli, przypomina horror i to taki niższych lotów. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Dramat mieszkańców jednego z tarnobrzeskich bloków.

– To jest horror. Smród jest nie do wytrzymania. Ściekowy szlam sięga nawet czterdziestu centymetrów. Pływają w nim szczury i lęgnie się robactwo. Wyobraża sobie pani, żeby tu trzymać rower, wózek dla dziecka, albo ziemniaki? – proszę nam pomóc, bo my tego dłużej nie wytrzymamy – mówią mieszkańcy bloku przy ul. Skalna Góra 7 w Tarnobrzegu, którzy zwrócili się do Super Nowości o interwencję w ich sprawie.

Wystarczy przekroczyć próg do bloku przy ul. Skalna Góra 7, aby do nozdrzy wdarł się specyficzny swąd ścieków.

– Proszę, tutaj jest piwnicy. Proszę tam zejść. My ten smród wdychamy codziennie – mówi jedna z kobiet, które mieszkają pod tym adresem od lat. – Nieraz w przeszłości mieliśmy tu problem z tym, że po większych opadach, pojawiała się w piwnicy woda, to co się tu jednak dzieje w ostatnich tygodniach to jest horror. Ścieki wybija tu jak przez gejzer i potrafi ich tu być nawet 30 – 40 cm. Nie da się tu nawet zejść, nie mówiąc już o tym, żeby coś wziąć ze swojej piwnicy, albo żeby tam trzymać.

– Nie da się tu wstawić nawet roweru, nie mówiąc o warzywach, czy przetworach, albo nawet rzeczach, z których rzadziej się korzysta, bo to wszystko będzie przesiąknięte smrodem szamba. Proszę zobaczyć, tu jest pomieszczenie tzw. wspólne, taka niby rowerownio-wózkownia. Czy pani sobie wyobraża, żeby tu trzymać wózek dla dziecka? – mówi mężczyzna, który mieszka przy Skalna Góra 7.

– W tych ściekach pływają szczury. Jak woda schodzi, leżą tu później, a wokół nich mnóstwo robactwa. Ktoś z administracji przychodzi wtedy, posypuje to wszystko wapnem. Nie ma chętnych, którzy by to chcieli posprzątać. Warunki w jakich się znaleźliśmy urągają wszelkim standardom higienicznym. Czym my sobie na to zasłużyliśmy? – nie kryje rozpaczy kolejna mieszkanka tego samego bloku. – Prosimy, pomóżcie nam. W święta Wielkiej Nocy tu był horror. W miniony czwartek i piątek to samo. Tak się przecież nie da żyć.

Problemy mieszkańców bloku przy ul. Skalna Góra 7 są związane z pracami kanalizacyjnymi, które były prowadzone wzdłuż tej ulicy w ubiegłym roku. Prace te były przeprowadzono metodą bezwykopową, to znaczy, że do starej kanalizacji wprowadzono rękaw, który został następnie z użyciem żywicy został usztywniony.

– Na odcinku około 20 metrów doszło do sfałdowania tego rękawa i to spowodowało niedrożność kanalizacji. Wykonawca tych prac usuwa tę usterkę w ramach gwarancji. Niestety, tak się złożyło, że doszło do niej na wyjątkowo trudnym terenie. Po pierwsze, kanalizacja w tym miejscu biegnie na głębokości 4,5 – 5 metrów, a po drugie występuje tu nagromadzenie uzbrojenia. Oprócz kanalizacji biegną tu także instalacje wodociągowe, gazowe, doprowadzające  prąd i telekomunikację – tłumaczy Antoni Sikoń, prezes Tarnobrzeskich Wodociągów sp. z o.o. – Metoda, która została wybrana do usunięcia tej awarii polega na wykonaniu przewiertów i zniszczeniu rękawa i takie prace zostały rozpoczęte w poniedziałek. Potrwają one kilka dni. Po nich zostanie wprowadzony nowy rękaw i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, przywróci to drożność tego odcinka.  Na koszt wykonawcy prac cały czas są odpompowywane z tego odcinka ścieki i proszę mi wierzyć, że tak jak mieszkańcy czekają na rozwiązanie tego problemy, tak i wykonawca prac ma nadzieję jak najszybciej tę usterkę usunąć, bo jest obarczany kosztami wywozu ścieków z tego miejsca nawet 2-3 razy na dobę.

Małgorzata Rokoszewska

Leave a Reply

Your email address will not be published.