
RZESZÓW. Szykują się zawirowania w sejmiku wojewódzkim?
Mariusz Kawa zrezygnował z kierowania terenowym oddziałem Agencji Rynku Rolnego w Rzeszowie. To stanowisko piastował z nadania Polskiego Stronnictwa Ludowego. W światku politycznym mówi się, że to wynik konfliktu między nim a szefem podkarpackich ludowców, wiceministrem Skarbu Państwa, Janem Burym.
Według niektórych polityków podkarpackich spór może doprowadzić do zawirowania w sejmiku wojewódzkim. Kawa do tej pory był bowiem szefem klubu radnych PSL, współrządzącego od prawie dwóch lat województwem, w ostatnich wyborach parlamentarnych startował do senatu zdobywając ok. 60 tys. głosów. Czy zdecyduje się na definitywne rozstanie z ludowcami? Nie wiadomo, chociaż mówi, że myśli o przejściu na stronę opozycyjnego PiS.
W 33-osobowym sejmiku koalicja PSL-PO-SLD ma obecnie 18 głosów, opozycja 15. Do odwołania zarządu potrzebnych jest 21 głosów. Czy opozycjonistom uda się zdobyć dodatkowe sześć “szabel”, by zmienić układ władzy w województwie?
– Nie wydaje się to prawdopodobne, ale może dojść do sytuacji w której koalicji zacznie brakować głosów do przeforsowywania uchwał – twierdzi jeden z lokalnych polityków. Wiadomo, że już jakiś czas temu część radnych myślała o przetasowaniu w sejmiku. Jednym z orędowników takiego rozwiązania miał być m.in. radny Jan Burek, obecnie z PO, w poprzednich kadencjach wicemarszałek z nadania najpierw PSL, później PiS.
Szymon Jakubowski



3 Responses to "Szef klubu radnych odejdzie z PSL?"