
RZESZÓW. W placówce znajdzie się 450 miejsc dla uczniów podstawówki oraz 300 miejsc dla przedszkolaków z terenów miasta.
Budowa zespołu oświatowego pomiędzy ul. Kwiatkowskiego a ul. Jachowicza to jeden z priorytetów ratusza na najbliższe lata. Obecnie opracowywana jest dokumentacja inwestycji, a sama szkoła może zostać oddana do użytku w 2021 r. W miejscu, gdzie niedługo rozpoczną się prace, znajdują się ogrody działkowe. Dzierżawcy dostali od miasta wypowiedzenia.
W połowie ubiegłego roku ratusz ogłosił, że na Drabiniance wreszcie powstanie szkoła. Dla mieszkańców osiedla, których z roku na rok jest coraz więcej, była to dobra zapowiedź. Dziś rodzice zmuszeni są posyłać swe dzieci do placówek rozlokowanych po całym mieście, co wiąże się ze staniem w długich korkach i stratą czasu. Jeszcze w listopadzie ogłoszono przetarg na dokumentacje inwestycji i wyłoniono wykonawcę. Obecnie przygotowywany jest projekt, który będzie kosztował miasto ok. 338 tys. zł. – To o 100 tys. więcej niż wstępnie zakładaliśmy, lecz i tak była to najniższa oferta z zaproponowanych – mówił w listopadzie Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.
W szkole znajdzie się 450 miejsc dla uczniów podstawówki oraz 300 miejsc dla przedszkolaków. Łącznie placówka pomieści więc ok. 750 dzieci. Prawdopodobnie powstanie kilkanaście klas lekcyjnych, szatnie, sala gimnastyczna oraz świetlica. – Wybudujemy nową szkołę i przedszkole, bo na Drabiniance oraz innych okolicznych osiedlach z roku na rok przybywa młodych małżeństw potrzebujących odpowiedniej infrastruktury edukacyjnej dla swych dzieci – wyjaśniał Chłodnicki.
Problem działkowców
Z inwestycji niekoniecznie zadowoleni są działkowcy przy ul. Kwiatkowskiego. Od lat dzierżawią oni okoliczne tereny od ratusza. W związku z planem budowy szkoły niedługo ta sytuacja ma się zmienić. – Ogródki należą do miasta i najemcy otrzymali już wypowiedzenia – tłumaczy Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego rzeszowskiego urzędu miasta.
Mimo wszystko wiele osób narzeka, że o fakcie wygaszenie umowy zostało poinformowanych zbyt późno. – Pismo w tej sprawie z ratusza otrzymaliśmy dopiero pod koniec stycznia b.r. – podkreśla pan Józef Lewicki, jeden z działkowiców przy ul. Kwiatkowskiego. – Jako termin rozwiązania umowy podano w nim 31 maja. Oznacza to, że uprawa warzyw na działce nie wchodzi w grę, gdyż plonów nie będzie można zebrać jesienią. Co więcej, gdybyśmy wiedzieli o planach miasta, to minionej jesieni nie przygotowywalibyśmy działek pod uprawę, szczególnie, że wiązało się to ze sporymi kosztami i włożonym wysiłkiem – dodaje.
Co na to ratusz? – Część najemców poprosiła o możliwość użytkowania działek do jesieni, na co prezydent się zgodził – odpowiada Siwak-Krzywonos. – Pozostali działkowcy, którzy zgłoszą się do miasta z taką prośbą, również będą mogli liczyć na przedłużenie terminu dzierżawy – dodaje.
Kamil Lech



8 Responses to "Szkoła przy ul. Kwiatkowskiego pomieści 750 dzieci"