Szkoła zostanie, ale tylko dla najmłodszych

Najmniejsza z niżańskich szkół została uratowana, ale kolejnej batalii może nie przetrwać. Warunki do nauki są tu prawdziwie kameralne, ale nie wszystko co małe jest piękne. Fot. Jerzy Mielniczuk
Najmniejsza z niżańskich szkół została uratowana, ale kolejnej batalii może nie przetrwać. Warunki do nauki są tu prawdziwie kameralne, ale nie wszystko co małe jest piękne. Fot. Jerzy Mielniczuk

NISKO. Po kilku dniach debat radni okroili szkołę do trzech klas. To i tak sukces lokalnej społeczności, bo placówka nie pierwszy raz była reformowana.

Radni miejscy stawili czoła lokalnej reformie oświaty. Zaczęli od najmniejszej szkoły w gminie, która może być też najmniejszą w województwie. Od września będzie jeszcze mniejsza, ale grunt, że będzie. Zostaną w niej trzy początkowe klasy i oddział przedszkolny.

Szkoła Podstawowa nr 6 mieści się w zabytkowym domku na os. Malce. Likwidowana bądź przekształcana jest już czwarty raz w ostatnich latach. Zawsze z powodów demograficznych, na które nakłada się szkolna ciasnota. Gmina do szkoły zawsze dokłada, ale likwidacja jedynej placówki szkolnej na osiedlu, to zawsze degradacja całego osiedla.

Tym razem włodarze gminy byli już bezlitośni dla szkoły, choć jej los został przesądzony dopiero na nadzwyczajnej sesji i to dwudniowej. Teraz do szkoły chodzi 45 dzieci. W obecnym roku szkolnym nie udało się zorganizować ani zerówki, ani nawet pierwszej klasy. Osiedlowa społeczność pod wodzą księdza proboszcza walczyła jednak o szkołę i konkretne rozwiązania wypracował dopiero 21-osobowy zespół samorządowców. Radni mieli wybrać tylko jedną z trzech opcji. Odrzucili jako najbardziej skrajną propozycję utworzenia przedszkola w miejscu szkoły. Niewielu zwolenników miał też pomysł pozostawienia szkoły, ale jako filii innej. Została tylko propozycja pozostawienia szkoły, ale tylko w wymiarze klas 1-3 z dodatkowym oddziałem przedszkolnym.

Za takim wyjściem radni zagłosowali jednogłośnie. Przed takim wyborem przestrzegał ich tylko ks. Bogdan Łubik, który taką reformę lokalnej oświaty nazwał niebezpieczną dla uczniów. Społeczność parafialna ogłosiła nawet miesięczne modły w intencji ocalenia szkoły, ale te chyba tylko zjednoczyły radnych. Szkoła jest mała, drewniana i nie ma sali gimnastycznej. Również miejsca na jej wybudowanie. Mimo takich warunków, kończący ją szóstoklasiści osiągali całkiem dobre wyniki na egzaminach końcowych. Potem już wędrowali do większych szkół na sąsiednich osiedlach. Teraz wędrówkę rozpoczną już od czwartej klasy.

jam

One Response to "Szkoła zostanie, ale tylko dla najmłodszych"

Leave a Reply

Your email address will not be published.