Szlaki popłynęły

Tak w sobotę wyglądał szlak na Połoninę Caryńską. Fot. Marek Kusiak

BIESZCZADY. Mimo ulew i burz, amatorów górskich wędrówek nie brakuje.

Od kilku dni w Bieszczadach intensywnie pada i grzmi, szlaki są mokre, błotniste i śliskie. – Warunki do najprostszych nie należą, ale odpowiednio przygotowani turyści spokojnie sobie poradzą – mówi nam Marek Kusiak, przewodnik beskidzki. 

Dodaje, że mimo trudnych warunków, turystów na szlakach jest sporo. – Niestety, nie wszyscy poważnie podchodzą do górskiej wędrówki i lekceważą sobie warunki. Trampki, krótkie spodenki, piwo w ręce i podczas ulewy idą na szlak. Takie obrazki też już widziałem – przyznaje przewodnik. 

Ten brak odpowiedzialności i wyobraźni najczęściej kończy się urazami i interwencją ratowników Bieszczadzkiej Grupy GOPR. – Skręcenia, zwichnięcia, złamania, zasłabnięcia, odwodnienia, to najczęstsze akcje, do których wyjeżdżamy. Podobnie było w ciągu kilku ostatnich dni – informuje nas Łukasz Derwich ratownik Bieszczadzkiej Grupy GOPR.

Przypomina, że do wyjścia w góry, niezależnie od warunków, należy się odpowiednio przygotować. – Od kilku dni w Bieszczadach pada, zatem nieprzemakalne buty, kurtka i peleryna to podstawa. Na trasę należy zabrać coś do picia i jedzenia. Wycieczkę zaplanować tak, aby dostosować ją do naszych umiejętności i kondycji, a przed wymarszem poinformować kogoś z bliskich lub znajomych o celu podróży i orientacyjnym czasie dotarcia na miejsce – instruuje Łukasz Derwich. Mimo że warunki turystyczne są trudne, wszystkie szlaki w Bieszczadzkim Parku Narodowym są otwarte. 

Tysiące turystów w Bieszczadach 

Kierownictwo Bieszczadzkiego Parku Narodowego podało pierwsze statystyki po otwarciu szlaków w kwietniu. Wynika z nich, że przez ostatnie tygodnie Bieszczady odwiedziło ponad 70 tysięcy turystów. To mniej niż w analogicznym czasie w ubiegłym roku, ale biorąc pod uwagę pandemię koronawirusa, która na chwilę zatrzymała ruch turystyczny i zamknęła szlaki bieszczadzkiego parku i tak jest to sporo.

Łącznie w maju Bieszczadzki Park Narodowy odwiedziło ponad 40,5 tysiąca turystów. To o 10 procent mniej, niż w ubiegłym roku. W długi czerwcowy weekend od 11 do 14 czerwca na szlaki weszło prawie 25 tysięcy turystów. Najpopularniejsza była Tarnica, na którą weszło ponad 4,6 tysiąca osób.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.