Szpital ma 10 mln zł długu, ale lekarze mają gigantyczne pensje

W regionie, gdzie 26 proc. ludności zagrożone jest biedą, lekarz bez specjalizacji może zarobić nawet 14 tys. złotych albo i więcej. Fot. Archiwum
W regionie, gdzie 26 proc. ludności zagrożone jest biedą, lekarz bez specjalizacji może zarobić nawet 14 tys. złotych albo i więcej. Fot. Archiwum

JAROSŁAW. Jarosławscy lekarze zarabiają tyle, co podkarpacka czołówka.

Jeżeli komuś się wydaje, że Podkarpackie to biedny region i ciężko tu o dobrze płatną pracę, powinien zastanowić się przy wyborze zawodu, bowiem jarosławscy lekarze w Centrum Opieki Medycznej zarabiają po kilkanaście tys. miesięcznie, często więcej nawet niż koledzy ze szpitali wojewódzkich w regionie, a szpital ma ponad 10 milionów zł długu.

W regionie, gdzie 26 proc. ludności zagrożone jest biedą, lekarz bez specjalizacji może zarobić nawet 14 tys. złotych albo i więcej, zaś przykładowo na Śląsku 4167 zł. Z danych ankietowych, jakie zebrali pracownicy Ministerstwa Zdrowia, dowiadujemy się, iż średnio młody lekarz zarabia ok. 5 tys. zł brutto, ordynator zaś przynajmniej dwukrotność tej stawki. W raporcie czytamy również, że średnie wynagrodzenie lekarza z I stopniem specjalizacji to ok. 6330 zł, z II st. to ok. 7124 zł. Jeszcze więcej zarabiają lekarze na kontraktach. Medyk bez specjalizacji przy 181 godzinach przepracowanych w miesiącu otrzyma ok. 7421 zł, z I st. specjalizacji i 197 godzinami przepracowanymi w miesiącu dostanie 8865zł, z II st. i 196 godz. przepracowanymi 10 192 zł, zaś ordynator czy zastępca ordynatora na kontrakcie, który przepracuje 242 godziny, otrzyma 14278 zł. To średnie zarobki lekarzy, ale wystarczy pochylić się nad zeznaniami majątkowymi lekarzy, którzy postanowili być radnymi, aby zobaczyć, że w małym mieście lekarz może „wyciągnąć” o wiele więcej.

Większa połowa budżetu COM idzie na wynagrodzenie
W 2014 roku Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu było zadłużone na ponad 10 mln zł. Dlaczego jest tak źle, dziennikarzom tłumaczył dyrektor owej placówki. – Szybko rosną koszty usług zewnętrznych. Do tego dochodzą niezwracane przez NFZ koszty nadwykonań. Dodatkowo straty generuje organizacja pracy placówki, przerost zatrudnienia i duże rozbieżności w systemie płac – wymienia Sławomir Porada, dyrektor COM. – Nie może być tak, że lekarze, dla których szpital w Jarosławiu jest swoistym eldorado, zarabiają kwoty rzucające na kolana, a pielęgniarki dostają miesięcznie tyle, ile oni wezmą za jeden dodatkowy dyżur. Kolejny przykład to poradnie specjalistyczne – dodaje.

Wśród przykładów podawanych przez dyrektora pokazujących niedomagania COM znalazły się m.in. takie: – Lekarze z izby przyjęć COM zarabiają więcej niż ich koledzy ze szpitalnego oddziału ratunkowego w placówce rangi wojewódzkiej, specjalistyczny szpital wojewódzki w Rzeszowie zatrudnia około 1200 osób, w Jarosławiu pracują aż 924 osoby – powiedział dyrektor.

Sprawdziliśmy budżet jarosławskiego Centrum Opieki Medycznej. Na rok 2014 wynosił on ponad 63 mln zł, z czego ponad 32 mln zł przeznaczono na wynagrodzenia, a ponad 6 milionów zł na ubezpieczenia społeczne i inne świadczenia, w tym składki od wynagrodzeń.

Ile faktycznie zarabiają w Jarosławiu?
Lwią część budżetu jarosławskiego szpitala pochłaniają zarobki. Jeśli pochylimy się nad konkretnymi lekarzami, którzy w ub.r. byli radnymi i musieli podać do wiadomości publicznej swoje zarobki, zastanawiamy się, dlaczego jarosławscy lekarze tak odbiegają od średniej podkarpackiej (nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że to jedni z uboższych lekarzy z COM w Jarosławiu). Małgorzata Dankiewicz-Halko, radna poprzedniej kadencji, która pracuje w COM w Jarosławiu na stanowisku ordynatora i p.o. dyrektora ds. lecznictwa, podała, iż w 2014 r. (do 31 sierpnia) na koncie zgromadziła 130 tys. zł, ma dom o wartości 600 tys. zł oraz działkę, na której ów dom stoi o wartości 280 tys. zł. Z tytułu prowadzania własnego gabinetu lekarskiego (do 31sierpnia 2014 r.) osiągnęła ponad 12 tys. zł, z tytułu zatrudnienia w COM w Jarosławiu do sierpnia 2014 r. otrzymała wynagrodzenia w wysokości 129 tys. 644 zł (jeżeli ową kwotę podzielimy przez osiem miesięcy, wychodzi ponad 16 tys. miesięcznie). Kolejnym lekarzem, byłym już radnym, który pracuje jako asystent w COM w Jarosławiu, jest Marek Leśko, który również ma swój prywatny gabinet chorób wewnętrznych i badań profilaktycznych, który w ub.r. (do września) przyniósł mu dochód ponad 417 tys. zł, w COM w Jarosławiu (do września) zarobił 54 tys. 149, 30 zł. Ponadto chwali się 3 samochodami o łącznej wartości ok. 36 tys. zł, mieszkaniem za 260 tys. zł, domkiem letniskowym na działce rekreacyjnej, połową budynku przychodni w Jarosławiu na ul. 3 Maja oraz działką w Horyńcu Zdroju. Wartość owych dóbr szacuje na ok. 325 tys. zł. Ponadto na lokacie długoterminowej zgromadził 300 tys. zł, na rachunku osobistym 200 tys. zł, a na koncie firmowym ponad 150 tys. zł. Ma też oszczędności w dolarach, tj. 694, i niewielką sumę w euro.

Beata Olejarka

8 Responses to "Szpital ma 10 mln zł długu, ale lekarze mają gigantyczne pensje"

Leave a Reply

Your email address will not be published.