Szpital „na górce” wśród najbardziej zadłużonych szpitali w Polsce

Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie ma dług ponad 196 mln zł. Fot. Anna Moraniec
Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie ma dług ponad 196 mln zł. Fot. Anna Moraniec

PODKARPACIE. Opublikowana została lista najbardziej zadłużonych szpitali samorządowych.

Łączna suma zobowiązań 50 najbardziej zadłużonych szpitali samorządowych w Polsce na koniec 2016 roku wynosiła 3,81 mld zł – wynika z informacji przekazanych przez Ministerstwo Zdrowia. 420 mln zł to zobowiązania najbardziej zadłużonej placówki w kraju. Co ciekawe, na trzecim miejscu znalazł się Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie, z długiem 196 320 914 zł, w tym zobowiązaniami wymagalnymi blisko 100 mln zł. Co z pozostałymi szpitalami na Podkarpaciu?

Na liście ministerialnej znalazły się jeszcze cztery lecznice z regionu. Na jedenastej pozycji z długiem 78 763146 zł i zobowiązaniami wymagalnymi w kwocie ponad 9 mln zł uplasował się Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 1 w Rzeszowie (ul. Szopena), na 12 miejscu znalazł się Wojewódzki Szpital w Przemyślu z zadłużeniem 77 885 439 zł, w tym dług wymagalny w wysokości 16 616 266 zł. Mniejszy dług i dalsze, bo 29 miejsce w rankingu zadłużenia ma Wojewódzki Szpital Podkarpacki w Krośnie – 56 085692 zł, w tym wymagalne – 9 652 189 zł oraz Szpital Specjalistyczny w Brzozowie Podkarpacki Ośrodek Onkologiczny – 33 miejsce, z zadłużeniem ponad 51 mln zł, w tym wymagalne – ponad 18 mln zł.

Przyczyny zadłużenia są złożone
– Przyczyn zadłużenia trzeba szukać m.in. w niepłaconych od lat nadwykonaniach. NFZ w latach 2008 – 2015 tylko naszemu szpitalowi nie wypłacił 12 mln zł, czyli nie zapłacił za wykonane przecież świadczenia – mówi Antoni Kolbuch, dyrektor szpitala w Brzozowie. – W 2016 roku niezapłaconych nadwykonań wypracowaliśmy na 2,6 mln zł. W dodatku w 2015 roku musieliśmy zwrócić do funduszu 4 mln zł za brachyterapię, którą rozliczyliśmy na tych samych zasadach jaki inne szpitale w Polsce, ale tylko podkarpacki NFZ miał uwagi do sposobu rozliczania procedury i kazał nam zwrócić środki.

Dyrektor dodaje, że gdyby te pieniądze trafiły do kasy szpitala, to teraz nikt by nie mówił o długach wymagalnych, bo by ich nie było.

Brzozowski szpital często był zmuszony inwestować we własny rozwój i rozbudowę ze środków własnych. – Chcąc ukończyć budowę ośrodka transplantacji szpiku, na który czekają pacjenci z całego regionu, a nie mogąc liczyć na pomoc samorządu województwa, byłem zmuszony wziąć kredyt w banku, który jak każdy kredyt trzeba spłacić – mówi dyrektor.

Anna Moraniec

13 Responses to "Szpital „na górce” wśród najbardziej zadłużonych szpitali w Polsce"

Leave a Reply

Your email address will not be published.