Szpital wojewódzki może być szpitalem wojennym

Wśród 6 szpitali wskazanych przez wojewodę do leczenia ewentualnych pacjentów rannych podczas walk na Ukrainie może znajdować się największa rzeszowska placówka. Fot. Anna Moraniec
Wśród 6 szpitali wskazanych przez wojewodę do leczenia ewentualnych pacjentów rannych podczas walk na Ukrainie może znajdować się największa rzeszowska placówka. Fot. Anna Moraniec

PODKARPACIE. Ośrodki dla uchodźców i szpitale są gotowe na przyjęcie nawet 1000 Ukraińców, którzy mogliby przekroczyć granicę z Polską.

Na terenie województwa wytypowanych zostało 6 szpitali do hospitalizacji Ukraińców, którzy potrzebowaliby pomocy medycznej, i dwa punkty zborne, w którym osoby te mogłyby zostać tymczasowo zakwaterowane (dla matek z dziećmi, kobiet i mężczyzn).

– Jesteśmy przygotowani na każdy wariant. Mamy szczegółowo rozpisany plan, ale ze względu na bezpieczeństwo osób mogących poszukiwać pomocy u nas, nie wskazujemy konkretnych placówek – mówi Małgorzata Oczoś-Błądzińska, rzecznik prasowy Wojewody Podkarpackiego.

Pani rzecznik zapewnia, że jesteśmy w stanie przyjąć nawet 1000 uchodźców z Ukrainy, a wszystkie służby są gotowe do podjęcia natychmiastowych działań. Na chwilę obecną te działania wydają się przedwczesne. W ostatnim tygodniu przejścia graniczne w regionie przekroczyło jedynie 6 osób, które potrzebowały pomocy medycznej. Jeden z nich, który w wyniku wybuchu petardy stracił rękę, wybrał Szpital Wojewódzki w Przemyślu.

Gotowość na przyjęcie rannych z Ukrainy
Dyrektor przemyskiej placówki zapewnia, że są gotowi do przyjmowania wielu poszkodowanych Ukraińców. – Jeśli będzie trzeba, zamienimy się w szpital wojenny, a planowe operacje przesuniemy w czasie – zapowiada.

Gotowość na przyjęcie rannych z Ukrainy deklaruje też Janusz Solarz, dyrektor rzeszowskiej „dwójki”, choć zaznacza, że nie wie czy jego szpital znajduje się w sieci 6 placówek wskazanych przez sztab kryzysowy nadzorowany przez panią wojewodę. – Jesteśmy jednak szpitalem, który ma ogromny potencjał i w którym możemy zabezpieczyć właściwie wszystkie potencjalne urazy. Gdyby była konieczność przyjęcia dużej liczby rannych, oczywiście wiązałoby się to z ograniczeniem planowych przyjęć czy przejęciu części pacjentów przez inne, wskazane przez sztab kryzysowy szpitale. Na razie nie interesuje nas również kwestia płatności za ewentualne świadczenia. Najważniejsze jest bowiem zabezpieczenia zdrowia i życia pacjentów, którzy powierzą go naszej placówce – mówi.

NFZ nie zapłaci
Narodowy Fundusz Zdrowia płaci za leczenie tylko polskich obywateli i to tych, którzy mają tytuł do ubezpieczenia – mówi Marek Jabubowicz, rzecznik prasowy NFZ.
Kto zapłaci za leczenie w regionie rannych Ukraińców? – Każdy Ukrainiec, który przekroczy granicę Polski, będzie mógł starać się o status uchodźcy. Będzie oczywiście musiał przejść procedurę wyznaczoną przez Urząd ds. Cudzoziemców. Kwestie finansowe zostały zaś ujęte w Krajowym Planie Zarządzania Kryzysowego – mówi rzeczniczka wojewody.

***
Jak rozwinie się sytuacja na Ukrainie, wciąż nie wiadomo. Na razie jest niepewna, ale przejścia graniczne z Ukrainą: Korczowa-Krakowiec i Medyka-Szeginie dokonują odpraw granicznych pojazdów osobowych i ciężarowych na bieżąco. Blokady na drogach dojazdowych po stronie ukraińskiej zostały usunięte. Bezproblemowo można przekroczyć także granicę przez przejście graniczne Budomierz-Hruszew (samochody osobowe). Utrzymuje się natomiast trwająca blokada drogi do przejścia granicznego Krościenko-Smolnica po stronie ukraińskiej (w odległości ok. 5 km od przejścia). Nie powoduje to utrudnień w odprawach granicznych. Po przekroczeniu granicy, podróżni najprawdopodobniej mają możliwość ominięcia tej blokady.

Anna Moraniec

16 Responses to "Szpital wojewódzki może być szpitalem wojennym"

Leave a Reply

Your email address will not be published.