
Szpital Powiatowy w Kolbuszowej najpierw zlikwidował neonatologię i porodówkę, teraz zrobił to samo z pediatrią. Zagrożona tym jest interna, która od miesięcy stoi pusta. Mówi się także, że niepewny jest też los „sztucznej nerki”. Do czego to zmierza? – Do przetrwania – słyszymy od władz powiatu. Mieszkańcy mają jednak inne zdanie. Boją się, że finałem może być prywatyzacja,
a nawet likwidacja szpitala.
Oddziały noworodkowy i ginekologiczno-położniczy zniknęły ze struktur szpitala pięć lat temu. Odbyło się to w atmosferze protestów społecznych. Władze powiatu i dyrekcja szpitala jednak dopięły swego i doprowadziły do unicestwienia porodówki. Dziś w jej miejscu jest rehabilitacja łóżkowa. W podobny sposób zlikwidowano pediatrię, co stało się faktem na ostatniej sesji Rady Powiatu. Czy to samo teraz czeka Oddział Chorób Wewnętrznych?
„Mam żal do radnych”
Jednostka ta choć formalnie nie została zamknięta, to od ponad roku jej nie ma. Przez jakiś czas były tam łóżka covidowe, obecnie jest punkt szczepień przeciwko koronawirusowi. Ale na powrót interny raczej nie ma co liczyć. Czyli pójście utartą ścieżką i likwidacja? – Panie dyrektorze (szpitala – od red.), obiecał pan, że zrobi wszystko, aby utrzymać pediatrię. Nie udało się to panu. Boję się, że podobnie może być z interną i za rok będziemy ją likwidować. Mam żal do radnych, w tym i do siebie, że wcześniej na te wszystkie sprawy nie reagowaliśmy. Najpierw zniknął oddział położniczy i noworodkowy, teraz dziecięcy, a niedługo pewnie i wewnętrzny
– grzmiał na ostatniej sesji radny powiatowy, Marian Hopek.
Pusta tylko interna
Głos zabrał „przywołany do tablicy” Zbigniew Strzelczyk, dyrektor szpitala: – Mówiłem, że będziemy się starali utrzymać pediatrię, nic więcej – zastrzegł.
– Proszę mi wskazać miejsce, oprócz interny, gdzie szpital świeci pustkami? Nie ma takiego. Trzecie piętro, kiedyś było puste, teraz jest zapełnione, jest tam oddział rehabilitacji. Na pierwszym piętrze, gdzie była pediatria, jest urologia. Gdzie jest więc problem? Ja go nie widzę. A o likwidację oddziałów położniczego czy dziecięcego proszę nie mieć pretensji do mnie, tylko do społeczeństwa, które nie chciało się leczyć w tym szpitalu – zakończył.
„Nie popłynąć finansowo”
Starosta Józef Kardyś dodał, że kolbuszowska lecznica przystosowuje się do reformy służby zdrowia, która jest przygotowywana przez rząd. – Naszym priorytetem jest to, aby ten szpital „nie popłynął” finansowo – zaznaczył. – Założenia planowanych przez rząd zmian są takie, że szpitale muszą podjąć przekształcenia bądź likwidację niewykorzystanych oddziałów takich jak: ginekologia i położnictwo, interna, czy pediatria. Jest też nacisk na to, żeby było jak najwięcej opieki długoterminowej, bo wiadomo, nasze społeczeństwo się starzeje. – Spotykam się z zarzutami, że lekarze nie chcą pracować z dyrektorem naszego szpitala. Gdyby tak było nie mielibyśmy pięknych oddziałów, w tym urologię, która jest jedną z najlepszych w tej części Polski. To samo można powiedzieć o ortopedii czy rehabilitacji łóżkowej. Nie jesteśmy szpitalem, który ma jakieś zagrożenie – oświadczył starosta.
Paweł Galek



7 Responses to "Szpital zamyka kolejne oddziały"