Szpitale pełne, co z pacjentami?

W leskim szpitalu jest możliwość zwiększenia liczby łóżek dla chorych na COVID-19 do 40. Decyzję, czy zachodzi taka konieczność, podejmie wojewoda podkarpacka. Fot. Martyna Sokołowska

W sanockim szpitalu skończyły się miejsca dla chorych na COVID-19. W placówce przebywa 131 chorych pacjentów, 17 pod respiratorem. Ponad 90 procent hospitalizowanych to osoby, które nie zaszczepiły się na COVID-19. Na oddziale covidowym w leskim szpitalu
też kończą się miejsca.

Rośnie liczba chorych na COVID-19. W sanockim szpitalu w poniedziałek skończyły się miejsca dla pacjentów zakażonych wirusem SARS-CoV-2. To pierwsza taka sytuacja podczas czwartej fali pandemii. – Pacjenci, którzy się do nas zgłaszają kierowani są aktualnie do innych szpitali – powiedział Super Nowościom Grzegorz Panek, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Sanoku.
W trakcie drugiej i trzeciej fali pandemii koronawirusa sanocki szpital funkcjonował jako placówka jednoimienna, przeznaczona wyłącznie na leczenie pacjentów z COVID-19. Osoby z innymi dolegliwościami, które wymagały hospitalizacji, kierowane były do innych szpitali. Jak podkreśla dyrektor Grzegorz Panek, tym razem wolałby uniknąć takiego scenariusza. – Zamykanie oddziałów zabiegowych spowoduje spore problemy w funkcjonowaniu ratownictwa medycznego i działania szpitalnego oddziału ratunkowego – zwraca uwagę szef sanockiej lecznicy i dodaje.
– System, który funkcjonował w poprzednich falach pandemii, był wówczas jedynym możliwym rozwiązaniem. Uważam, że nie możemy zamykać szpitali, należy wykorzystywać potencjał innych placówek i w miarę możliwości zwiększać w nich liczbę miejsc dla chorych na COVID-19.
Aktualnie pacjenci z potwierdzonym zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 są kierowani do innych szpitali, w których funkcjonują oddziały covidowe. W ostatnim czasie taki oddział powstał m.in. w Szpitalu Powiatowym w Lesku. Mieści się w miejscu, gdzie przed rozbudową szpitala funkcjonował oddział rehabilitacyjny. Liczy łącznie 29 miejsc, 28 łóżek covidowych i jedno z dostępem do respiratora.
W poniedziałek na oddziale przebywało 22 pacjentów. – Sytuacja jest dynamiczna, co personel odczuł szczególnie w niedzielę, kiedy pod szpitalem ustawiła się kolejka karetek. Sytuację udało się opanować dzięki wytężonej pracy personelu – relacjonuje Robert Płaziak, dyrektor leskiego szpitala.
Czy w leskim szpitalu powstaną kolejne łóżka covidowe? Taką decyzję może podjąć wyłącznie wojewoda podkarpacka, Ewa Leniart. – Potencjał jest, fizycznie jesteśmy w stanie zorganizować dodatkowe łóżka dla chorych na funkcjonującym już oddziale covidowym. Musiałbym przedyskutować to z personelem i zorganizować dodatkowe osoby do pracy na oddziale, co proste nie jest, bo przekierowując pracowników na oddział dla chorych na COVID-19, muszę „zabrać ich” z innych oddziałów – mówi nam dyrektor Płaziak.
Michał Mielniczuk, rzecznik prasowy wojewody podkarpackiej, w rozmowie z Super Nowościami podkreślił, że wojewoda jest w stałym kontakcie z dyrektorami szpitali i wszelkie decyzje dotyczące zwiększania liczby łóżek dla chorych na COVID-19 będą podejmowane w porozumieniu z nimi. – Rozważamy różne warianty. Na ten moment na Podkarpaciu mamy bezpieczną liczbę łóżek dla chorych, w razie potrzeby będzie ona zwiększana. Dyrektorzy poszczególnych placówek mają wgląd do specjalnego systemu, w którym liczba wolnych łóżek jest na bieżąco aktualizowana, wiedzą więc, gdzie mogą w razie konieczności kierować pacjentów – wyjaśnia rzecznik.
Jak zapewnia rzecznik, wojewoda nie ma na razie w planach przekształcania szpitali w placówki jednoimienne, przeznaczone wyłącznie leczeniu pacjentów z COVID-19, nie wyklucza jednak takiego scenariusza. – Wszystko zależy od tego, jak rozwinie się pandemia. Aktualnie schemat działania wojewody zakłada tworzenie dodatkowych miejsc covidowych w poszczególnych szpitalach bez konieczności ich zamykania, ale nie możemy wykluczyć takiej możliwości – powiedział nam Michał Mielniczuk.
Decyzją wojewody w szpitalach otwierane są kolejne oddziały covidowe. Aktualnie na Podkarpaciu jest 1 565 łóżek dla chorych na COVID-19, z czego w poniedziałek 1268 było zajętych – informują służby wojewody.

Martyna Sokołowska

6 Responses to "Szpitale pełne, co z pacjentami?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.