
PODKARPACIE. Ok. 40 proc. chorych trafiających do szpitali jest niedożywionych. U kolejnych 30 proc. pacjentów niedożywienie pogłębia się podczas pobytu w lecznicach.
Jedzenie szpitalne nie jest ani zbyt smaczne, ani zbyt wartościowe. Ma wprawdzie zwykle wystarczającą liczbę kalorii, ale nie zapewnia odpowiedniej wartości odżywczej. – Chorym podawana jest wędlina niskiej jakości, za mało jest też w menu produktów zbożowych i nabiału, a także warzyw i owoców. Za dużo natomiast jest w nim soli – wynika z raportu pokontrolnego NIK.
Wkrótce może się to zmienić, bo wprowadzono do placówek medycznych i opiekuńczych obowiązek “oceny stanu odżywienia pacjentów”. To efekt kampanii “Przeciw niedożywieniu chorych”.
Podobny przepis obowiązuje w Danii, Szwecji, Belgii i Wielkiej Brytanii. Został wprowadzony, bo z analiz wynika, że co czwarty pacjent przyjmowany do szpitala w krajach UE wykazuje objawy niedożywienia. Jeszcze gorzej jest w domach opieki społecznej i opieki długoterminowej, gdzie niedożywienie stwierdzono u co trzeciego pensjonariusza.
Ma być lepiej
Rozporządzenie ministerstwa zdrowia zmusza placówki medyczne do tworzenia zespołów oceniających i monitorujących stan odżywienia chorych, w skład których wchodzą: lekarz, farmaceuta, pielęgniarka i dietetyk. – Skoro jest rozporządzenie to my się doń dostosujemy. Póki co mamy dietetyczki dbające o to by kuchnia przestrzegała norm kaloryczności, a wsad do kotła spełniał przepisy – mówi Janusz Solarz, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.
Według lekarzy niedożywiony pacjent dłużej wraca do zdrowia, co niepotrzebnie przedłuża jego hospitalizację i generuje koszty. Eksperci szacują, że leczenie skutków niedożywienia w krajach UE może wkrótce kosztować dwukrotnie więcej niż leczenie nadwagi i otyłości.
Anna Moraniec



One Response to "Szpitale zadbają o dożywienie pacjentów"