
RZESZÓW. Czy murale powstrzymają pseudokibiców od szpecenia blokowisk?
Na ścianie bloku nr 37 przy ulicy Stanisława Wyspiańskiego w Rzeszowie powstał nowy mural. Przedstawia on samego patrona ulicy i zajmuje ok. 2/3 powierzchni ściany o wymiarach 15×10 m. Jego autorem jest znany rzeszowianom sanocki artysta Arkadiusz Andrejkow. Namalowanie podobizny Wyspiańskiego zleciła mu administracja osiedla Kmity – w słusznej sprawie.
– Pomysł na mural Wyspiańskiego zrodził się na posiedzeniu rady osiedla Kmity. Uznaliśmy, że mural powstrzyma pseudokibiców (sąsiadujemy ze stadionem Resovii) od malowania po ścianach bloku, że go uszanują – tłumaczy Krystyna Wiśniewska z kierownictwa osiedla. – Mamy na osiedlu Kmity ulice, którym patronują znakomici artyści: Korczak, Malczewski, Witkiewicz. Możliwe, że w przyszłości im poświęcimy kolejne murale. To zależy od możliwości finansowych osiedla, i od tego, jak się przyjmie Wyspiański. Na razie odbiór mieszkańców jest pozytywny – dodaje.
Stanisław Wyspiański był znakomitym przedstawicielem Młodej Polski. Uczył się u samego Jana Matejki i dzięki jego wstawiennictwu wziął udział w pracach renowacyjnych bazyliki Mariackiej. Był malarzem, poetą, dramatopisarzem i twórcą nowoczesnego teatru polskiego. Napisał m.in. „Wesele” i „Noc listopadową”. Urodził się 15 stycznia 1869 r. w Krakowie – i w nim zmarł 28 listopada 1907 roku.
O to, jak wyglądała praca nad muralem Wyspiańskiego, zapytaliśmy Arkadiusza Andrejkowa. – Odtwarzanie znanej postaci, takiej jak Wyspiański, jest trudne. Trzeba zadbać o to, żeby postać z muralu przypominała swój pierwowzór – mówi sanocki artysta. – Przez to, że ściana jest obita blachą, a więc ma rowki, musiałem malować farbą w sprayu. Ja zwykle maluję pędzlami, praca z farbą w sprayu była więc wyzwaniem. Okazała się mozolna, bo trudniej nią było „wyciągnąć” detale. W sumie zużyłem 30 puszek farby – wyjaśnia – Wyspiańskiego malowałem tydzień. Przygotowaniem budynku zajęła się firma zewnętrzna. Odmalowała ona ścianę jasnym podkładem. Ja to wykorzystałem, pracowałem na rusztowaniu, które wcześniej zmontowano – dodaje artysta.
Murale autorstwa Arkadiusza Andrejkowa zdobią wiele rzeszowskich ścian, murów i garażów. Niedawno temu artysta ukończył mural na ścianie dobudówki domu handlowego w centrum Rzeszowa. Wcześniej Andrejkow przygotował mural na ścianie MPWiK przy ul. Naruszewicza w Rzeszowie. Przedstawia on czerpiące wodę dziewczynki.
Artysta pochodzi z Sanoka, ma 34 lata. Jest absolwentem Wydziału Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego, na którym uzyskał dyplom pracowni malarstwa Marka Pokrywki. W roku 2017 otrzymał stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na realizację projektu „Cichy Memoriał”. Brał udział w wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych na terenie całego kraju.
Marcin Czarnik


