
POWIAT LESKI. Znamy przyczyny tragicznego wypadku szybowca w Bezmiechowej.
Niewłaściwa organizacja startu była przyczyną tragicznego wypadku szybowca w Bezmiechowej, w którym zginął 34-letni pasażer, a siedzący za nim w kabinie 42-letni instruktor został ciężko ranny.
To końcowe wnioski, jakie przedstawiła w raporcie Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Na podstawie analizy filmu, który zarejestrował jeden ze świadków tragicznego zdarzenia, udało się odtworzyć lot szybowca. Na nagraniu widać, jak podczas gwałtownego startu maszyna uderzyła końcówką statecznika jednego z instruktorów, który nie zdążył usunąć się w bok. Po przeleceniu kilkudziesięciu metrów statecznik odpadł od szybowca, maszyna zaczęła gwałtownie spadać i z prędkością 120 km/h uderzyła w ziemię.
34-letni pasażer, mieszkaniec województwa mazowieckiego, mimo reanimacji zmarł. Pilot szybowca został ciężko ranny. Z urazem kręgosłupa trafił do leskiego szpitala. Jest doświadczonym szkoleniowcem. W chwili tragicznego wypadku miał ważną licencję pilota szybowcowego i ważne badania lotniczo-lekarskie. Na szybowcach wykonał blisko 7,5 tysiąca lotów, wylatał ponad półtora tysiąca godzin. Pasażer nie posiadał uprawnień lotniczych.
Zdaniem Komisji, wypadku można było uniknąć, gdyby start odbywał pod właściwym nadzorem. – Gdyby odbył się zgodnie z procedurami, nie mogłoby dojść do rozpoczęcia startu w sytuacji, kiedy w strefie oddziaływania startującego szybowca znajdowałaby się jakakolwiek osoba – czytamy w raporcie PKBWL.
Ze względu na specyfikę i ukształtowanie powierzchni lądowiska w Bezmiechowej Górnej, PKBWL zleciło opisanie w „Instrukcji użytkowania lądowiska” szczegółowych procedur dotyczących organizacji lotów, w tym określenia osób funkcyjnych, ich zadań oraz zasad postępowania w sytuacjach awaryjnych.
Martyna Sokołowska


