Szykuje się edukacyjna rewolucja

Związek Nauczycielstwa Polskiego przygotowuje się do wejścia w spór zbiorowy i inicjuje ruch na rzecz przeprowadzenia referendum z inicjatywy obywateli w sprawie nowego ustroju szkolnego i reformy oświaty. Fot. Wit Hadło
Związek Nauczycielstwa Polskiego przygotowuje się do wejścia w spór zbiorowy i inicjuje ruch na rzecz przeprowadzenia referendum z inicjatywy obywateli w sprawie nowego ustroju szkolnego i reformy oświaty. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, PODKARPACIE. Rodzice boją się, że ich dzieci posłużą jako króliki doświadczalne we wprowadzaniu reformy oświatowej.

Koniec z gimnazjami; powrócą 8-klasowe szkoły podstawowe i 4-letnie licea ogólnokształcące. Reformie edukacji sprzeciwiają się nauczyciele, samorządowcy, a przede wszystkim rodzice. Nauczyciele szykują się do strajku.

– Jesteśmy rozczarowani decyzją prezydenta. Nie takiej reformy potrzebuje polska szkoła! Reforma minister edukacji Anny Zalewskiej jest nieuzasadniona i nieprzemyślana, wprowadza wieloletni chaos organizacyjny i programowy, naraża dziesiątki tysięcy nauczycieli na utratę pracy, a koszt jej wdrożenia poniosą samorządy (tylko w dwóch pierwszych latach wyniesie on 985 mln zł) – twierdzi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Zdaniem nauczycieli, reforma doprowadzi m.in. do masowych zwolnień nauczycieli i pracowników szkół. Jest zbyt mało czasu na wprowadzenie zmian, podstawa programowa jest pisana na kolanie, zmniejszy się nacisk na przedmioty ścisłe, a zwiększy na znajomość historii. W szkołach podstawowych będą przepełnione klasy, a nauka będzie się odbywała na zmiany, bo budynki nie pomieszczą dwóch dodatkowych roczników. Rodzice najbardziej boją się likwidacji gimnazjów. Nie wiedzą, jak będzie wyglądała nauka ich dzieci od września.

– Politycy na kolanie zrobili zmiany w edukacji. Teraz szybko pracują nad podstawą programową. A podręczniki, ćwiczenia? To wszystko jest nieprzemyślane i dzieje się zbyt szybko. Robią z naszych dzieci króliki doświadczalne, – mówi Anna, mama 12-letniej Oli, która przez reformę nie pójdzie już do gimnazjum, a edukację będzie kontynuować w VII i VIII klasie szkoły podstawowej.

Gimnazja do likwidacji
Jak mówił nam Zbigniew Bury, dyrektor Wydziału Edukacji, kluczowym problemem tej reformy jest czas. Samorządy już w lutym muszą być przygotowane do nauki dzieci w kolejnym roku szkolnym. Najgorzej jest w przypadku samodzielnych gimnazjów.

– Jedna z ostatnich wersji przygotowana przez organ prowadzący była taka, że gimnazjum zostanie przekształcone w drugi budynek tyczyńskiej szkoły podstawowej. Na pewno będą zwolnienia czy redukcje etatów – mówi Zofia Kwater, dyrektor Publicznego Gimnazjum im. Św. Jana Pawła II w Tyczynie.

W Rzeszowie część gimnazjów zostanie włączona do istniejących szkół średnich. Gimnazja nr 7, 8 i 10 mają być przekształcone w szkoły podstawowe. Gimnazjum nr 9 z oddziałami dwujęzycznymi zamieni się w LO z oddziałami dwujęzycznymi. Natomiast w budynku Gimnazjum nr 6 przy ul. Wicentego Pola ma być Zespół Szkół Energetycznych, który obecnie mieści się przy ul. Dąbrowskiego. Podobnie będzie w Przemyślu.

– Planowane zmiany, oprócz przekształceń dokonywanych z mocy ustawy, mają polegać na włączeniu samodzielnych Gimnazjów nr: 1, 3 i 5 odpowiednio do Szkół Podstawowych nr: 14, 5 i 4 oraz przekształceniu gimnazjum dla dorosłych w CKZiU-2 w szkołę podstawową o strukturze klas VII-VIII – mówi Witold Wołczyk, rzecznik prasowy UM w Przemyślu.

Blanka Szlachcińska

15 Responses to "Szykuje się edukacyjna rewolucja"

Leave a Reply

Your email address will not be published.