Ta władza nie może ścierpieć wolnych mediów

W niedzielę wieczorem w całej Polsce odbywały się manifestacje w obronie wolności słowa i wolnych mediów. Na zdjęciu protest w Krakowie. Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl

Tego nikt się nie spodziewał! Nowelizacja Ustawy o radiofonii i telewizji, która z uwagi na swój cel wyeliminowania z polskiego rynku medialnego stacji TVN została przez Polaków nazwana ustawą „lex TVN”, nieoczekiwanie w piątek nagle znalazła się, a właściwie senackie weto do niej, w sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, a następnie
w Sejmie. Tu odrzucono weto senatorów, które izba wyższa naszego parlamentu uchwaliła we wrześniu, głosami: posłów klubu parlamentarnego PiS, trzech posłów z Kukiz’15 i niezrzeszonego, a będącego wiceministrem sportu, Łukasza Mejzy. Posłanki Lewicy złożyły do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez szefa sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, posła PiS Piotra Babinetza, oraz innego posła PiS, Marka Suskiego.

Przypomnijmy losy nowelizacji Ustawy o Radiofonii i Telewizji, która w lecie wstrząsnęła polskim społeczeństwem. Zaproponowane przez rządzących zmiany w ustawie o mediach rzekomo miały chronić polski rynek medialny, uniemożliwiając działanie na nim podmiotów z krajów niedemokratycznych, takich jak np.: Rosja, Chiny czy państwa arabskie. Dlatego do prawa medialnego wprowadzony miał zostać zapis, że telewizje i radia w Polsce mogą mieć właścicieli tylko z Europejskiego Obszaru Gospodarczego, do którego należą kraje Unii Europejskiej oraz Norwegia, Islandia i Liechtenstein. Brzmi logicznie i przekonująco? Tylko dla kogoś kompletnie niezorientowanego na polskim rynku medialnym. Nie ma u nas bowiem mediów, których właścicielami są firmy z Rosji, Chin czy krajów arabskich. Jest za to TVN, której właścicielem jest amerykański koncern Discovery, a spoza państw EOG tylko Amerykanie są w Polsce właścicielami mediów elektronicznych. Jasne było od początku zatem, że PiS chodzi wyłącznie o wyeliminowanie TVN! Przedstawiciele władzy oczywiście temu zaprzeczali, ale w te zaprzeczenia nikt logicznie myślący nie wierzył. W całym kraju rozpoczęły się protesty przeciwko próbie wyeliminowania przez władzę stacji TVN z polskiego rynku mediów, a cała sytuacja odbiła się szerokim echem na świecie.

Ustawa „przepchnięta” przez Sejm z haniebną reasumpcją

Mimo to rządzący zrobili wszystko, by nowelę ustawy „przepchnąć” w Sejmie. Podczas procedowania noweli 11 sierpnia lider Ludowców, Władysław Kosiniak-Kamysz, złożył wniosek formalny o odroczenie obrad do 2 września. Ku niemałemu zaskoczeniu ów wniosek „przeszedł”. Za odroczeniem obrad było 5 posłów Porozumienia należących wówczas jeszcze formalnie do Klubu Parlamentarnego PiS, a także posłowie Kukiz’15 i, co oczywiste, parlamentarzyści opozycji. W klubie PiS dwóch posłów było nieobecnych. Ten wynik głosowania wywołał brawa posłów opozycji i wręcz panikę w obozie władzy. Marszałek Elżbieta Witek ogłosiła 15 minut przerwy, a tymczasem Marek Suski biegał po Sejmie, zbierając podpisy pod wnioskiem o reasumpcję głosowania nad wnioskiem o odroczenie obrad. Poseł Jarosław Sachajko z Kukiz’15 powiedział nieoczekiwanie dziennikarzom, że posłowie jego ugrupowania pomylili się w głosowaniu nad wnioskiem o odroczenie obrad Sejmu. Marszałek Elżbieta Witek wbrew wszelkiej przyzwoitości zarządziła reasumpcję głosowania nad przyjętym początkowo przez Sejm wnioskiem Kosiniaka-Kamysza. Tym razem posłowie Kukiz’15 już się nie „mylili” i wniosek odrzucono, a następnie przyjęto ustawę „lex TVN”. O możliwości popełniania przestępstwa przez marszałek Elżbietę Witek Lewica i Koalicja Obywatelska zawiadomiły prokuraturę.

Zdecydowane weto Senatu

Tymczasem we wrześniu ustawą „lex TVN” zajął się Senat, gdzie opozycja ma niewielką przewagę. Izba wyższa naszego parlamentu zawetowała nowelę w całości. Przeciwko odrzuceniu było 37 senatorów, za wyrzuceniem jej „do kosza” 53, w tym senator PiS Jan Maria Jackowski. Trzy wstrzymujące się głosy także należały do senatorów z PiS-u: Margarety Budner, Tadeusz Kopcia i Józefa Łyczaka. Do tego w głosowaniu nie brała udziału szóstka PiS-owskich senatorów: Włodzimierz Bernacki, Grzegorz Czelej, Maria Koc, Waldemar Kraska, Jarosław Rusiecki i Alicja Zając. W chwili, gdy „lex TVN” „przepadła” w Senacie, nikt nie spodziewał się, że szybko wróci pod obrady Sejmu. A to dlatego, że zdawało się, że PiS będzie obawiało się spadku sondażowych słupków, gdyż „lex TVN” wywołała duży sprzeciw społeczny. Mowa była o tym, że rządzący zechcą nowelę posłać do sejmowej „zamrażarki”, czyli zaniechać póki co zajęcie się nią albo wycofać się z niej, posługując się prezydentem Andrzejem Dudą, który miałby ustawę zawetować po przyjęciu jej przez Sejm i tym samym pozwolić Kaczyńskiemu wyjść z twarzą z tej sytuacji bez eliminowania TVN z polskiego rynku medialnego.

Przedświąteczny „prezent” dla Polaków?

Jednak, jak się okazało, rządzący z ustawy lex TVN zrobili Polakom „prezent” przedświąteczny. W piątek (17 grudnia) ku zaskoczeniu opozycji sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu zajęła się wetem Senatu w sprawie noweli Ustawy o radiofonii i telewizji. Rzecz w tym, że szef komisji, a jest nim Piotr Babinetz, podkarpacki poseł PiS, powinien zawiadomić o tym minimum 3 dni przed obradami komisji. Tymczasem, jak podnoszą posłowie opozycji, dowiedzieli się o tym, że mają obradować nad senackim wetem do lex TVN kilkanaście minut przed rozpoczęciem obrad komisji. Posłanki Lewicy już złożyły do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z tą sytuacją oskarżając o nie posłów PiS, Piotra Babinetza i Marka Suskiego. A posłowie Koalicji Obywatelskiej złożyli na ręce marszałek Elżbiety Witek skargę, w której poinformowali o „skandalicznym i niezgodnym z przepisami regulaminu Sejmu” trybie zwołania piątkowego posiedzenia Komisji Kultury i Środków Przekazu. Tymczasem komisja negatywnie zaopiniowała weto Senatu. Za pozytywnym zaopiniowaniem nie był żaden poseł, przeciw 15, wstrzymał się 1 poseł. Dosłownie chwilę później Sejm zajął się senackim wetem do lex TVN i odrzucił je. Głosowało 452 posłów. „Za” głosowało 225 posłów PiS, także 3 posłów Kukiz’15 – Paweł Kukiz, Jarosław Sachajko i Stanisław Żuk oraz poseł niezrzeszony Łukasz Mejza, skompromitowany i urlopowany wiceminister sportu. „Przeciw” byli posłowie opozycji i niezrzeszony Ryszard Galla. Od głosu wstrzymało się 10 posłów Konfederacji i poseł niezrzeszony Zbigniew Ajchler.

Jest reakcja USA i koncernu
Na reakcję na to co stało się w polskim Sejmie ze strony USA nie trzeba było długo czekać. Bix Aliu, który jest chargé d’affaires, a.i. w Ambasadzie Stanów Zjednoczonych w Warszawie, reprezentuje USA w Polsce do czasu powołania i przyjazdu nowego ambasadora, tak napisał o tej sytuacji na Twitterze: – tany Zjednoczone są skrajnie rozczarowane dzisiejszym przyjęciem ustawy medialnej przez Sejm RP. Oczekujemy, że Prezydent Duda będzie działać zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, aby wykorzystać swoje przywództwo do ochrony wolności słowa i działalności gospodarczej – czytamy w tweecie Aliu. Oświadczenie wydał też zarząd TVN Grupa Discovery: – W Sejmie doszło do bezprecedensowego zamachu na wolne media. To działanie wymierzone w największego i najważniejszego polskiego sojusznika, bo to na Stanach Zjednoczonych opiera się polskie bezpieczeństwo i duża część polskiej gospodarki. TVN Grupa Discovery i Discovery Inc. są zdeterminowane do obrony swoich inwestycji w Polsce i użyją wszystkich środków prawnych, by misja naszych mediów w Polsce była kontynuowana. Ufamy, że Prezydent Andrzej Duda zawetuje Lex TVN, zgodnie ze swoimi wcześniejszymi zapowiedziami – czytamy w nim. Głos zabrali także związkowcy ze Związku Zawodowego Pracowników TVN: – (…) Ustawa ta może doprowadzić do utraty pracy tysięcy pracowników i współpracowników TVN. Związek Zawodowy Pracowników TVN apeluje do Prezydenta Rzeczypospolitej Pana Andrzeja Dudy o rozsądną, mądrą decyzję i stanowcze zawetowanie ustawy, która bezpośrednio godzi w dobro i godne życie tysięcy polskich rodzin. TVN to żywi ludzie, których los leży obecnie w rękach Pana Prezydenta – napisali.

Co zrobi Andrzej Duda?

Jak widać, zainteresowani odwołują się teraz do wcześniejszych deklaracji prezydenta Andrzeja Dudy, który co prawda nie do końca wprost, ale zapowiadał, że zawetuje lex TVN. Co mówi teraz?- Nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji będzie poddana analizie i odpowiednia decyzja zostanie podjęta. Mówiłem już o tym, z jakiego punktu widzenia będę tę ustawę oceniał, i taką decyzję podejmę – powiedział pytany o lex TVN prezydent Andrzej Duda. Jak donosi Onet.pl prezydent o głosowaniu w Sejmie nad lex TVN dowiedział się w ostatniej chwili. Jak wynika z nieoficjalnych informacji Onetu, w obozie rządzącym nie ma pewności co do podpisania ustawy przez Andrzeja Dudę. – Nasi rozmówcy z Nowogrodzkiej zapewniają, że w najbliższym czasie odbędą się w tej sprawie rozmowy – czytamy w portalu.

Odwrócenie uwagi?

Tymczasem nie brak komentarzy, że nagłe zajęcie się lex TVN to zagrywka PiS-u, by odwrócić uwagę Polaków od afer rządzących i szalejącej drożyzny oraz nieudolnej walki rządu z pandemią COVID-19. Bardzo niewykluczone, ale wątpliwe, czy to pomoże władzy, która coraz bardziej traci grunt pod nogami. W niedzielę (19 grudnia) w całej Polsce odbywały się manifestacje w obronie wolności słowa i wolnych mediów.

Monika Kamińska

34 Responses to "Ta władza nie może ścierpieć wolnych mediów"

Leave a Reply

Your email address will not be published.