Tadeusz Ferenc oddaje Rzeszów PiS-owi?

13 października okaże się, czy prezydent Tadeusz Ferenc zasiądzie w ławach sejmowych. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Jeżeli prezydent Rzeszowa zdobędzie mandat do Sejmu, stolicę Podkarpacia czekają przedterminowe wybory. Wcześniej w mieście pojawi się komisarz, wytypowany przez premiera.

Znamy oficjalną datę wyborów parlamentarnych w Polsce. Nowych posłów i senatorów będziemy wybierać 13 października. W ten dzień dowiemy się także, czy do Sejmu dostał się prezydent Rzeszowa, Tadeusz Ferenc, który jest „jedynką” Koalicji Obywatelskiej w stolicy Podkarpacia. – Zdobycie mandatu to otwarcie drzwi do ratusza dla PiS-u – mówią politycy.

Już dawno nic nie wzbudziło tak dużego zainteresowania w Rzeszowie jak informacja o tym, że prezydent Tadeusz Ferenc będzie startował do Sejmu i to z pierwszego miejsca na liście KO. „Jedynka” to duże prawdopodobieństwo, że włodarz miasta zdobędzie mandat. Gdyby do takiej sytuacji rzeczywiście doszło, co to oznacza dla stolicy Podkarpacia? Przede wszystkim przedterminowe wybory. Wcześniej w mieście pojawi się komisarz, wytypowany przez premiera. Trudno nie przypuszczać, że będzie to osoba związana z PiS. Ta informacja z pewnością wzmocni pozycję prawicy i zwiększy szanse na zdobycie przez polityka tej frakcji prezydentury.

– Śmiało można stwierdzić, że zwolennicy PiS-u będą głosować na Tadeusza Ferenca, aby ten zasiadł w Sejmie i zwolnił fotel prezydencki – mówi dr Krzysztof Prendecki, socjolog Politechniki Rzeszowskiej. Wydaje się, że jakakolwiek inna osoba z otoczenia Ferenca będzie mieć trudność w walce o ratusz, gdyż nikt nie jest tak rozpoznawalny. – Ponadto nie widać w otoczeniu prezydenta żadnego charyzmatycznego kandydata – uważa dr Prendecki.

PiS gotowe na przejęcie władzy

– Jako poseł więcej zrobię dla Rzeszowa – przekonuje w mediach Ferenc. Czas pokaże, czy te obietnice uda się zrealizować. W otoczeniu PiS nikt głośno o tym nie mówi, ale kandydowanie prezydenta do Sejmu to najlepsze co mogło się prawicy przydarzyć. W ugrupowaniu panuje przekonanie: jesteśmy w stanie zastąpić Ferenca. – Jako PiS jesteśmy w ciągłej gotowości, aby wziąć odpowiedzialność za rozwój Rzeszowa, mamy swoje pomysły – tłumaczy Marcin Fijołek, szef PiS w Radzie Miasta. – Z pokorą czekamy na decyzję wyborców – dodaje.

Start Ferencach w wyborach odbił się także szerokim echem w polityce ogólnopolskiej. – W obecnej chwili start Tadeusza Ferenca do Sejmu z pierwszego miejsca na liście jest równoznaczny z oddaniem za chwilę Rzeszowa PiS-owi – zamartwiał się kilka dni temu na antenie Polskiego Radia 24, Włodzimierz Czarzasty, szef SLD, do którego jeszcze niedawno należał Ferenc.

W środowisku rzeszowskim nie wszyscy politycy opozycji negatywnie oceniają pomysł Ferenca. – Decyzja prezydenta nie jest nieszczęściem, a wyzwaniem i sprawdzianem dla miasta, dlatego nie można panikować – zaznacza Zdzisław Gawlik, poseł, a zarazem szef podkarpackich struktur PO. – Niektóre przypadki jak np. ten w Mielcu pokazują, że mimo komisarza wyborczego z PiS, wybory może wygrać inny kandydat, np. niezależny – dodaje.

Kogo namaści Ferenc?

Jak do decyzji prezydenta podchodzą osoby, które na co dzień z nim pracują? W biurze prasowym UM sprawy nie chciano komentować. – Nie wypowiadamy się na tematy polityczne – uciął krótko Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy. Na pytanie czy zbliża się początek PiS-u w ratuszu odpowiedział natomiast Andrzej Dec, przewodniczący rady miasta. – Takie ryzyko oczywiście istnieje, ale pamiętajmy, że to wyborcy zdecydują na kogo zagłosują. Kandydat prezydenta Ferenca, pan Marek Ustrobiński to świetny fachowiec, który ma doświadczenie i mógłby sprawnie zarządzać miastem – informuje Dec.

Sporo mówi się, że z obozu proferencowskiego oprócz wspomnianego wiceprezydent Ustrobińskiego szanse na prezydenturę może mieć szef Rozwoju Rzeszowa w radzie miasta Konrad Fijołek. Czy więc w przyszłości może dojść do wewnętrznej walki? – Mówiąc hipotetycznie, w takiej sytuacji ten, który miałby więcej głosów wszedłby do II tury wyborów, a tam zyskałby już poparcie większego środowiska – ocenia Dec. Pytanie tylko czy ewentualna II tura miałaby miejsce, czy jednak wyborcy rozstrzygnęliby wszystko podczas pierwszego głosowania i to na korzyść PiS? Póki co to wróżenie z fusów.

Kamil Lech

9 Responses to "Tadeusz Ferenc oddaje Rzeszów PiS-owi?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.