Tadeusz Ferenc wstępnie rezygnuje ze startu do Sejmu

Spotkanie Tadeusza Ferenca z prezesem PO, Grzegorzem Schetyną, ma odbyć się w piątek. Fot. Archiwum

RZESZÓW. Jak tłumaczył prezydent Rzeszowa, gdyby pojawiła się możliwość startu w wyborach wiceprezydenta miasta, Marka Ustrobińskiego, to włodarz nie protestowałby przeciw takiej opcji.

Przyszłość prezydenta Tadeusza Ferenca nadal wydaje się być w rzeszowskim ratuszu. W poniedziałek, 12 sierpnia, włodarz miasta poinformował, że w ostatnich dniach, do rezygnacji ze startu w wyborach do Sejmu namawiali go lekarze, profesorowie i związki zawodowe. – Wstępnie uległem namowom – mówił prezydent. Ostateczna decyzja w tej sprawie ma zapaść w piątek.

Jeszcze niedawno informowaliśmy czytelników Super Nowości o niepewnym starcie prezydenta Rzeszowa, Tadeusza Ferenca, do Sejmu z pierwszego miejsca na rzeszowskiej liście Koalicji Obywatelskiej. Spekulacje się potwierdziły, gdyż na konferencji prasowej, włodarz miasta, oznajmił że jest bliski pozostania w stolicy Podkarpacia. – Byli tu przedstawiciele wszystkich grup społecznych, lekarze, profesorowie, związki zawodowe, robotnicy. W niedzielę w kościele pytali mnie ludzie, czy zostaję (w ratuszu – przyp. red.) czy odchodzę i biorąc pod uwagę tak duże protesty co do mojej decyzji (o starcie w wyborach – przyp. red), wstępnie uległem namowom – mówił Ferenc. – Oficjalna informacja w tej sprawie będzie ogłoszona w tym tygodniu – dodał.

Potwierdziły się więc doniesienia o tym, że „wycieczki” dziesiątek rzeszowian do ratusza wpłynęły na decyzję prezydenta. Jeszcze w niedzielę po południu, Zdzisław Gawlik, poseł, a zarazem szef podkarpackich struktur PO, mówił Super Nowościom, że jest zaskoczony doniesieniami o rezygnacji Ferenca. Jak teraz komentuje sprawę? – Rejestracja list wyborczych następuje 3 września, dlatego mamy jeszcze sporo czasu do tego, aby zdecydować o tym, kto na tych listach i na jakich miejscach się znajdzie – wyjaśniał parlamentarzysta. – Prezydent Ferenc jest osobą ważną dla Rzeszowa i Podkarpacia, dlatego jego udział w wyborach to wartość dodana, a zarazem symboliczny krok dla obrony tego, co przez 30 lat w Polsce (…) udało się zrobić – dodał. W trakcie konferencji podkreślano, że decyzja prezydenta o rezygnacji z wyborów jest wstępna.

Padło pytanie, czy Ferenca na liście KO zastąpi wiceprezydent Marek Ustrobiński. – Marek Ustrobiński jest dla mnie podporą w działaniach na rzecz miasta, niemniej jednak stoi przed nim ogromna kariera zawodowa i polityczna, więc gdyby były sugestie o umieszczeniach go na liście, to nie protestowałbym, a zdecydowanie bym go wspierał – zakończył Ferenc.

Kamil Lech

8 Responses to "Tadeusz Ferenc wstępnie rezygnuje ze startu do Sejmu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.