
RZESZÓW. Czy do Rzeszowa przyjadą uchodźcy?
Kilka dni temu w Gdańsku prezydenci 12 polskich miast zrzeszonych w Unii Metropolii Polskich podpisali specjalną deklarację w sprawie migracji. Swój podpis złożył także Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa. Co na ten temat sądzą mieszkańcy?
„Migracje to procesy dynamiczne, powszechne i – jak pokazuje historia świata – wręcz korzystne. Polskie duże miasta od wielu lat są otwarte na procesy migracyjne i różnorodność mieszkańców. Przyjazna obsługa w urzędach, znalezienie mieszkania, możliwości zatrudnienia, dostęp do edukacji i służby zdrowia, nauka języka i kultury polskiej – to podstawy integracji ludzi o różnym pochodzeniu” – czytamy w Deklaracji Prezydentów o współdziałaniu Miast Unii Metropolii Polskich w dziedzinie migracji.
Prezydenci zdeklarowali współdziałanie miast w celu wysokiej jakości życia wszystkim mieszkańcom, w duchu solidarności i odpowiedzialności za wspólnotę, którą tworzymy wraz z migrantami.
„Dla wymiany informacji, wiedzy i doświadczeń miast powołujemy zespół roboczy ds. migracji i integracji. Będzie on wspierany wiedzą specjalistyczną dwóch kluczowych organizacji: Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM) oraz Biura Wysokiego Komisarza Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR)” – czytamy.
W poniedziałek rano do naszej redakcji wpłynął list podpisany „Mieszkańcy Miasta Rzeszowa”, w którym kategorycznie nie zgadzają się oni na pomysł jakiegokolwiek przyjmowania uchodźców czy imigrantów do Polski, w tym Rzeszowa.
„Jeśli pan Prezydent Ferenc pragnie okazać pomoc, niech rozważy następującą regułę sprawdzoną przez fachowców, iż pomoc na miejscu w krajach zamieszkania tych ludzi jest 10-krotnie bardziej efektywna niż pomaganie tu na miejscu, w Europie. Wnosimy o natychmiastowe wycofanie się z takich czy podobnych pomysłów” – piszą.
Tylko chrześcijanie?
O szczegóły sprawy zapytaliśmy w ratuszu. Jak usłyszeliśmy, podpisanie deklaracji nie niesie za sobą żadnych konkretnych działań.
– Jest to deklaracja współpracy z rządem i innymi miastami, jeśli dojdzie do takiej sytuacji, że rząd podejmie decyzję o przyjmowaniu uchodźców. Prezydent stoi na stanowisku, że najlepiej by było, gdyby to byli tzw. syryjscy chrześcijanie, bo w przypadku tej samej wiary co u nas nie byłoby problemów związanych z kontrowersjami wokół religii. Ale zaznacza, że jest to tylko deklaracja chęci współpracy – wyjaśnia Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa.
SONDA SUPER NOWOŚCI
O przyjmowanie uchodźców do Polski i Rzeszowa zapytaliśmy mieszkańców:
MARYSIA: – Nie jestem ani za, ani przeciw. Trzeba do tego podejść indywidualnie, w zależności od tego, kto potrzebuje pomocy i jakiej. Najlepiej byłoby pomóc im tam na miejscu, a jak trzeba, to przyjmujmy tych, którzy naprawdę tego potrzebują.
ADRIANNA: – Nie wiem. Z jednej strony tutaj było im bezpieczniej, ale z drugiej strony boimy się, że będzie się działo u nas to co w krajach zachodnich.
PIOTREK: – Nie jestem za przyjmowaniem uchodźców, bo widzę, co się dzieje na Zachodzie i widzę, że ataki terrorystyczne się nasiliły. Jest lęk, żeby nie było tego u nas.
STANISŁAW C: – Nie zgadzam się absolutnie, bo kiedyś za 50 lat będzie z tego problem. Episkopat się wypowiadał, żeby przyjąć. Niech sobie w takim razie przyjmują do swoich pałaców. Pomóc im trzeba, ale tam na miejscu. Jak ktoś chce przyjąć, niech przyjmuje do siebie do domu.
Blanka Szlachcińska



26 Responses to "Tadeusz Ferenc za przyjmowaniem migrantów"