Tajemnicza śmierć kobiety

Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne).

JAROSŁAW. Jarosławscy śledczy nadal ustalają kto i w jakich okolicznościach uderzył w głowę 39-letnią Żanetę S.

Kolejne dwie osoby usłyszały w jarosławskiej prokuraturze zarzuty pobicia 42-letniego Waldemara N., do którego doszło w przeddzień sylwestra w jednym z mieszkań przy ul. Przemyskiej w Jarosławiu. Prócz 34-letniej Anny I, która zarzuty w tej sprawie usłyszała jeszcze w sylwestra, za pobicie odpowiedzą jeszcze małżonkowie – 40-letnia Anna i 38-letni Łukasz S., którzy byli poszukiwani przez prokuraturę. Zdaniem śledczych, to właśnie oni w trójkę mieli pobić mężczyznę pałką teleskopową. Wciąż nie wiadomo natomiast, w jakich okolicznościach została zraniona w głowę konkubina pobitego – 39-letnia Żaneta S. Kobieta zmarła w wyniku wykrwawienia. 

Do niedającej oznak życia kobiety karetkę wezwał w poniedziałek, 30 grudnia, ok. godz. 5 nad ranem jej konkubent – Waldemar N. Kobieta znajdowała się w mieszkaniu przy ul. Kraszewskiego w Jarosławiu. Jej życia, niestety, nie udało się uratować. Ciało Żanety S. zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych.

Funkcjonariusze i prokuratorzy pracujący nad tą sprawą ustalili, że w tym zdarzeniu pokrzywdzonym jest również Waldemar N., który został wcześniej pobity w mieszkaniu 39-latki na ul. Przemysłowej. Do tej sprawy została zatrzymana 34-letnia Anna I., mieszkanka Jarosławia, której przedstawiono zarzut pobicia. Ustalono, że w zdarzeniu mogły brać udział jeszcze dwie inne osoby. Małżonkowie, którzy byli poszukiwani, zostali doprowadzeni do jarosławskiej prokuratury pod koniec ubiegłego tygodnia. – Ustalono, że Anna I. oraz małżeństwo Anna i Łukasz S., działając wspólnie i w porozumieniu, dokonali pobicia Waldemara N. w tej sposób, że zadając mu uderzenia pałką teleskopową, bijąc pięściami i kopiąc po całym ciele, a także używając bliżej nieustalonej substancji drażniącej, narazili go na niebezpieczeństwo bezpośredniej utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – mówi prok. Marta Pętkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. – Małżeństwo przyznało się do udziału w pobiciu, natomiast 34-letnia podejrzana nie. Wszyscy otrzymali środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji – mają zgłaszać się 3 razy w tygodniu na komisariat oraz zakaz opuszczania kraju i kontaktowania się z pokrzywdzonym – dodaje prokurator. Przyczyną ataku na 42-latka były niewyjaśnione kwestie z przeszłości. Zarówno on, jak i podejrzane osoby znały się wcześniej.

Jak to się stało, że Żaneta S. straciła życie? – Sekcja zwłok kobiety ujawniła, że miała na głowie ranę ciętą nie dłuższą niż 4 cm., której mechanizm powstania nie został jeszcze ustalony. Sama ta rana stanowiła wprawdzie obrażenie poniżej 7 dni, jednak w skutek jej niezabezpieczenia, doszło do wykrwawienia i zgonu kobiety – przyznaje prokurator Pętkowska.

To, w jaki sposób Żaneta S. doznała tego obrażenia i kto za tym stoi, nadal jest przedmiotem dociekań policji i prokuratury. – Osoby atakujące były nietrzeźwe, ich relacje nie są zbieżne – mówi prokurator Marta Pętkowska. – Trwają czynności zmierzające do ustalenia okoliczności tego zdarzenia.

Niewykluczone więc, że zarzuty przedstawione podejrzanym mogą zostać rozszerzone. Sam udział w bójce lub pobiciu (art. 158 kk) zagrożony jest karą pozbawienia wolności do lat 3. Paragraf 3 mówi jednak o tym, że „jeżeli następstwem bójki lub pobicia jest śmierć człowieka, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do 10 lat”.

Katarzyna Szczyrek

Leave a Reply

Your email address will not be published.