Tajemnicze śmierci świadków seksafery z politykami

Były bokser miał narobić sobie wrogów we wszystkich poważniejszych grupach przestępczych, a jego zatargi przenosiły się na teren zakładów karnych, w których odsiadywał wyrok. Kostecki przyznał się do winy w różnych sprawach, co pogrążyło innych przestępców. Na jego „wiecznym” milczeniu zyskiwało wiele osób. Fot. Archiwum

RZESZÓW, KRAJ. Ostatni żyjący świadek afery podkarpackiej.

Posłowie PO-KO zapowiedzieli, że wystąpią o nadanie statusu świadka koronnego i objęcie szczególną ochroną Macieja M., który 9 sierpnia w rzeszowskim zakładzie karnym próbował popełnić samobójstwo. Uważają bowiem, że jest on „ostatnim świadkiem tzw. afery podkarpackiej”. Mają wystąpić również do marszałek Sejmu Elżbiety Witek o „natychmiastowe zwołanie komisji sprawiedliwości i praw człowieka, na której posiedzeniu powinien być obecny osobiście Zbigniew Ziobro”.

Maciej M. miał zeznawać jako świadek w tym samym procesie co Dawid Kostecki. Mężczyzna twierdzi, że w dniu, w którym były pięściarz stracił życie, został pobity przez funkcjonariuszy Służby Więziennej. Rzecznik SW temu zaprzecza. Posłowie chcą, by Maciej M. był teraz szczególnie chroniony. – Wystąpimy o ochronę dla ostatniego już, prawdopodobnie kluczowego świadka w aferze podkarpackiej – Macieja M. Wystąpimy dla niego o status osoby szczególnie chronionej w zakładzie karnym oraz o status świadka koronnego – zapowiedziała posłanka Agnieszka Pomaska. – Przypomnę, że mamy do czynienia z trzecią śmiercią związaną z afera podkarpacką. Z trzema świadkami, którzy mogliby powiedzieć, co tak naprawdę działo się w związku z aferą podkarpacką i kto był w nią zamieszany i czy był w nią zamieszany były marszałek Sejmu – mówiła.

Jedną z tych osób był Dawid Kostecki, który kilka lat temu ujawnił powiązania funkcjonariuszy CBŚ i urzędników z Ukraińcami prowadzącymi na Podkarpaciu agencje towarzyskie, a później zeznawał w tej sprawie. Niedawno o braciach R. znowu stało się głośno przy okazji seksafery ujawnionej przez byłego oficera CBA Wojciecha J.

Funkcjonariusz twierdził, że w lipcu 2017 r. trafiło do niego nagranie z podkarpackiej agencji towarzyskiej z udziałem prominentnego polityka PiS. Wojciech J. pisał w tej sprawie do premiera oraz szefa CBA, ponieważ film miał zaginąć. Sam polityk stanowczo zaprzeczył doniesieniom i skierował sprawę do prokuratury. „Rzeczpospolita” ujawniła, że kompromitujących nagrań ma być ok. cztery tysiące. Miały one trafić na Ukrainę, a do jednej z nich dotarł właśnie były agent CBA. Prócz „Cygana” wiele na temat powiązań braci R. z CBŚ mieli wiedzieć także Grzegorz W. oraz Maciej G. Dziś obaj nie żyją. Grzegorz W. odebrał sobie życie w styczniu. Maciej G., znany rzeszowski właściciel agencji, również popełnił samobójstwo.

Posłowie PO-KO zapowiedzieli, że wystąpią do marszałek Sejmu o natychmiastowe zwołanie komisji sprawiedliwości i praw człowieka. – Pani marszałek będzie miała możliwość powiedzenia, czy jest marszałkiem całego Sejmu i czy zamierza dołożyć swoją cegiełkę do wyjaśnienia afery podkarpackiej i tajemniczej serii samobójstw, czy też będzie chciała być marszałkiem, który będzie chciał aferę podkarpacką i te tajemnicze samobójstwa zakopać pod ziemię – stwierdził poseł Arkadiusz Myrcha.

ksz

6 Responses to "Tajemnicze śmierci świadków seksafery z politykami"

Leave a Reply

Your email address will not be published.