
RZESZÓW. Policjanci się pomylili.
To miał być wielki sukces rzeszowskich policjantów – zatrzymali studenta, a w jego mieszkaniu znaleźli kilka kilogramów białego proszku, który, według wstępnych założeń, miał być amfetaminą. Efekt był taki, że zatrzymany student wyszedł na wolność i usłyszał jeden zarzut dotyczący łamania prawa farmaceutycznego, bo biały proszek nie był środkiem odurzającym.
Do zatrzymania studenta doszło w poniedziałek na osiedlu 1000-lecia w Rzeszowie. Mężczyzna przebywał w wynajmowanym mieszkaniu, w którym miał przyrządy do konfekcjonowania różnych środków leczniczych. Policjanci znaleźli około 3 kg białego proszku, który miał być narkotykiem. – To nie były żadne środki odurzające – mówi krótko Łukasz Harpula, z-ca szefa Prokuratury Rejonowej dla Miasta Rzeszów.
W mieszkaniu znaleziono jeden produkt leczniczy i to właśnie za ten produkt mężczyzna usłyszał zarzut wprowadzenia do obrotu produktu leczniczego, nie posiadając pozwolenia na dopuszczenie do obrotu. Student tym samym odpowiada z artykułu prawa farmaceutycznego. Grozi mu grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2.
– Sprawa jest jednak rozwojowa. Mamy pewne podejrzenia, dlatego duże ilości znalezionej w mieszkaniu substancji zostaną dokładnie zbadane, bo na razie wykluczyliśmy jedynie, że to środki odurzające – mówi prokurator Harpula. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że istnieją podejrzenia, iż białym proszkiem są niedozwolone anaboliki stosowane na siłowniach.
Co się dzieje ze studentem? Nie trafił on do aresztu śledczego, został wypuszczony na wolność w środę. Nie został także zastosowany wobec niego żaden ze środków zapobiegawczych.
Grzegorz Anton



11 Responses to "Tajemniczy biały proszek to nie narkotyki!"